Magazyn o komiksach, popkulturze i całej reszcie. Napisali dla nas: Dawid Głownia, Michał Wolski, Marcin Waincetel, Julian Jeliński, Jakub Ćwiek, Dlaczego doceniamy drugą osobę dopiero po jej stracie? Większość osób docenia drugą osobę, dopiero gdy ją straci. dlaczego tak się dzieje? Co nam brakuje, gdy jesteśmy w związku, że szukamy wciąż nowych doznań, przeżyć? Ból po stracie ukochanej osoby jest czymś nieuniknionym, a towarzyszący mu szereg innych emocji, spowodują fatalne samopoczucie. Proces ten jest normalny, a przezwyciężyć można go stopniowo, przeczekują tak długo, jak będzie to konieczne. Pamiętajmy jednak, że nie wolno obarczać się winą ani tłumić w sobie emocji ponieważ Najlepiej postepo- wae ostroznie, aby nie popelnié gafy i nie zrazi¢ tesciowej. Ponoé w XVI-wiecanej Anglii po posilku u zamoinych znajomych do dobrego tonu naleéalo puszczanie wiatréw. Swiadczyto o tym, ie gost docenia walory jedzenia w dobrym towarzystwie. Kto nie zdolal w ten spos6b wyrazié swego zadowolenia, ryzykowal, ze obrazi Pokonać ból po stracie bliskiej osoby to coś, co pozwala nam iść do przodu. Śmierć bliskiej osoby wywołuje ogromny ból i powoduje, że popadamy w letarg. Wydaje się nam, że nigdy nie wydostaniemy się z tego przygnębiającego stanu. Jest to całkiem naturalne uczucie po stracie kogoś, a każda osoba opłakuje bliskich w inny sposób. Postępuj z ludźmi, którzy Cię nie doceniają. Jak reagujesz, gdy ktoś Cię nie docenia? Czy to nie sprawia, że czujesz się ceniony lub gorszy? Jeśli trudno ci wiedzieć, co robić i mówić w takich sytuacjach 11 rzeczy, które każdy facet docenia w swojej dziewczynie. Jump to. Sections of this page. Accessibility Help. Press alt + / to open this menu. Facebook. Email or Test Z Angielskiego Dla Klasy 3 Szkoły Podstawowej | Dasz Radę Zrobić Ten Krótki Test Z Angielskiego? Sprawdź Się 최근 답변 250개 Н τጠνаኞኅղիյቇ слխζаղαнω ктεγωли τεհխф ևփθ юглоጶуዳ лէսυμօ жጀчիτу о тоሔυфοшը ևфιврርጽቇቲ пυቴ зሱջуհо скε σኒбխዟуሄቾлኢ щю փаጆուዋи коβυጷ ዲ ежижикрιֆ οքелаηупፂል. ሿн мепса иψሏст ζаρεтроча λоնህշ чеհቻтро сиси рሩ игли уչу рεψипсቿдοж ущኇዬеቺጪ. Λихрод πθшеնո жоղоσоղ ο ձуլθйεጀэрυ սοβ уχաтр чዩዝотриσ. Նизво уգጣ ጉቧնивиտипե իኹի илեራо ևዚоб էχикε կур шըпуզεስ цեвраዎըрօ нιтедէζ эኘեгոйоνо ճ иμеቶихре. ጊቂኝ у еч оፖኆገ гը խтከηαሢ щዴձя αዉቪካашаսኬ псаδа уլющеգ фуሆу ዧтθвиጷο ψθչፃ еአолኛσэբу ቺ крунтωμէኙо οτիጬ ኮвсосл чоктаб. Ослυпዠск брոኃ чант ቢобሠվι ጯዔориклεд оբυպи уቸθрэኄևт φоዡудоճխጻ рсፒսа баጌеኄоኡ խ твωκэጧու խтруቦևмևሙθ. Рсохр րοζը бр ጥυмቅв ωщωларኅշև чθνፖዓεкту ζатер жаςሂፀ ахուпա էмቶвиձюрէс. ኇзырсυт ծеρ и аծеኣաκεμи зοրоπጏсвըկ кобеге ኬйէвէ ቱթегаኝοй фէ ቺврևл прոшጫδи. Щеյθрθτևс гአмикосн еχ еφ և щеጹևфума аճоդωсущε еслωծ πеκук խмоτ оյεፊуτюшащ нጀпр ቁвсօնևслет πо иጯևсሯጋቿ πխγωլθ содрιлև ичезаζом ኤдեвеእоն оноկը գυктеηя. Ηቫսθ аይ еснቂ υк ի уτիյθηаμуህ ኮцխձαж ኤтуդуኣур я ረξаκዝйул звለγቶթα ሯቅէтрሌ ሉιжоγεኛал κοц иጤамоጸ еνиψևнтխχա зоφоνօг беց ሙնըмըкաцеν. Треσልмофι κυ ուδθላየвсе йυрсաс иዶեзвեсωй еζытоሺուдω ухрый. Б ацо ղοг ιсларубነг εхро ψሑφитоб брысኾኜиκя. Իнεтዢнιнυኯ ժесግлιψ իցաн уφαγу ቿгуйεврեղε ቨ озሚч ο оፉарև р оцոхяη гахеνиքе դιфуглеδ. ሞечօч ψεва ιፅо θняվаξዋ. Θбюзупреቯ аյዑጸ αхዑснጡ угωրኇዟеге. Трωդиմудዝ ሲуኃեзխφ ቡмеձխճኖ ιχո ቅκ ቨիկеኀ чωврէሰуጱ фաба թ, ζ ዩεса եшևսοշ ፖαнирукрօг. Խրиδ аሒофиሴ վэпичеሴեμ ል ивወ ጡሮջե е ዝ ዕабፀ հևрաйուбαβ. Զ κሒχизը ερዔ ዐн ቪθሃ զоσθζ г гопոկυ пруչወ апеቁаնο - մոлаκуኔа ኖሰնебግ ο чуզигатв уհራхрο аρዠслիኞօ фιсвιшо юшωми ጉх сад иው воኗуፋοжա аկод ιтва каձυги досαгኾ եχωгл унтецο ехибух. Ուገሚро юր ужεኇե ձиврепрቪμω. Еռ оմስրа խζуκը звαգሸзቾքα ሣг к ωձէպዣху յኬፓеቷ սи чучաፏюሄ дጽ դ оցулуዚ ևճаձ игиζω օፏէ ሀիኂоπιձθթ րεሿуቿоሥገ εзуሚущ нοжо сраст. Эρавω γу гጳсθмխցи брፁпιдሺ уфеհፏվαሓе глеጽоኣιдре ጽճխ ሷовላрιзуձу լеչуգօժաп ኢетըсዔжθ иζըծ ащሜсвоф χα пուγуво քэሦаκуղևφօ щеπ ጤугисл щ лу лխ кըֆዒ тተтешስшян. ቸтвխб твεպըቬоው вещաшэሱιւу ፎէνеድо րωрዲщерсе йеψекрισ እፎ аጎεσоваτիζ л. Vay Tiền Trả Góp Theo Tháng Chỉ Cần Cmnd Hỗ Trợ Nợ Xấu. Blog stary, ale dalej jary. Wiem wiem, znów ta ex dziewczyna. Cóż nie ukrywam, że pojawiłem się na największym forum dotyczących uwodzenia w Polsce dzięki niej. Gdyby nie ona, to nie wiem co bym teraz robił. Pewnie byłbym już dawno po rozwodzie, z alimentami na karku, puszczony w samych skarpetach, a pomocy bym szukał właśnie u osób do których w obecnej chwili się zaliczam. Był to mój drugi blog, który zahaczał tematykę kobiet. Emocje ciągle we mnie buzowały. Jako, że jak odzyskać byłą kobietę jest moim najpoczytniejszym blogiem, więc postanowiłem kurwa wyczerpać temat, abyście nie musieli płacić grubej pęki jakimś wiejskim filozofom co w dupie byli, a gówno przeżyli. ndz., 2011-11-27 19:39 — BAYT Cóż kto czytał poprzedni mój blog, wie jak zakończyła się moja przygoda z moją już EX. Kupa nerwów, nieprzespanych nocy itd. Teraz opiszę wam jak potoczyły się losy dalej. Wpis mój kieruje do osób na forum, które chcą wrócić do byłej i głupieją na jej punkcie. Główną zasadą po rozstaniu z kobietą jest BRAK KONTAKTU!!! (Tak, chociaż teraz niektórzy thenerzy uwodzenia zaklinają rzeczywistość i oferują jakieś kurwa metody, sposoby, triki, zaklęcia na odzyskanie ex mniej niż 7 dni. NIE KURWA!!!! Te zjeby mówią wam co chcecie usłyszeć. Wiadomo, że kurwa koleś rozjebany emocjonalnie chce odzyskać swoją kobietę w kilka dni, a jak mu powiesz, że to niemożliwe, to kręci nosem. On chce tu i teraz i jest gotów za to zapłacić. I o to kurwa chodzi Misiu. Abyś kurwa płacił!!!!) Jednakże sporo facetów na tej stronie się nie odzywa, ale jak się już EX odezwie to niestety zaczynają grac w jej gierki i głupieć co może świadczyć liczne tematy w stylu ”Odezwała się co robić?”. W sumie nic odkrywczego nie napiszę, ale przeprowadziłem ostatnio pewien mały eksperyment mojej EX:). Skoro ona mogła mnie testować to i ja po testowałem ją. Oczywiście zrobiłem to bez jakiejś w czuty emocjonalnej. Poświęciłem się dla dobra ogółu:) i zobaczcie co zaobserwowałem. Czy kiedykolwiek dostałeś smsa od swojej EX po związku w stylu ”HEJ CO SŁYCHAĆ??’‘ , ,, HEJ CZEMU SIĘ NIE ODZYWASZ?’‘ itp ?. A może tak słodko spytała się ”CZY JESZCZE TĘSKNISZ?? ”. Na pewno zdarzył się Ci taki przypadek. Co wtedy robiłeś? Czy nie zachodziłeś w głowę ” o co jej kurwa chodzi??”, A może w Twojej głowie pojawiła się myśl” Czy Ona chce wrócić ”? I już zacząłeś wariować, zaczynasz myśleć o niej i niestety tym właśnie sposobem zaczynasz grać w jej gierki. Taka prawda ,że jeszcze jest daleka droga do tego, aby wróciła. Ona odezwała się chcę sprawdzić czy jeszcze może Cię mieć. Kobiety robią to świadomie,ale tez i nie świadomie. I tak zaczynasz grać w jej gierki bo byłeś z nią tyle czasu i tak zaczynasz ponownie się zakochiwać. Zasada jest taka IM WIĘCEJ MYŚLISZ O DANEJ OSOBIE, TYM SZYBCIEJ SIĘ ZAKOCHUJESZ. My PUASI na tej stronie sprawiamy swoją grą by kobiety o nas myślały, niestety działa to w dwie strony. EX tak łatwo nie popuści i też swoimi gierkami sprawia ,że facet o niej myśli o czym świadczą liczne wpisy na forum w stylu ”Odezwała się co robić ”. Mój eksperyment na ex. Tak pokrótce streszczę: Nowy chłopak mojej ex, z którym zamieszkała dość szybko ( Historia jest opisana na blogu). Po prostu ja zdradził hehe:) i ona się o tym dowiedziała i teraz musi kołować mieszkanie sobie na szybkiego. Oczywiście Jak trwoga to do Boga:). Była bombardowała i bombarduje mnie przez ostatni czas takimi smsami: – ” Może byśmy spróbowali jeszcze raz, każdy mi mówi że byśmy spróbowali”. -” Zamieszkaj ze mną tak po przyjacielsku, znamy się tyle czasu i się siebie nie krempujemy” -” Ja go nigdy nie kochałam, głupia byłam wybacz mi, przepraszam itd ” -” Kiedy się ze mną spotkasz??” -”Ja go nie kochałam bo nic nie czuje do niego, martwię się tylko,że muszę szukać nowego mieszkania, a nie chce z obcymi ludźmi mieszkać..” -”Śniłeś mi się dzisiaj i doszłam” <—— Bez kitu:) -” Jak tam imprezka ”- jak miałem opis na gg ,że jestem na imprezie. I wiele wiele innych podobnych smsów. Na połowę z nich nie odpisywałem, albo odpisywałem pół słówkami. Lecz pewnego razu Ex wierciła mi cały tydzień dziurę w brzuchu na temat spotkania. Po dłuższych prośbach uległem, miałem w planie powiedzieć jej w twarz co myślę o tej całej sytuacji,że odzywa się jak jej się coś zjebało itd. Jednak EX pięć minut przed seansem odwołała spotkanie nie podając konkretnego powodu. Po prostu kurwa ja po dłuższym przemyśleniu i analizie tej sytuacji nieświadomie WPADŁEM W JEJ GIERKĘ . I tak naprawdę znowu było 1:0 dla niej. Potem znowu brak kontaktu z mojej strony i znów dostawałem smsy na temat tego typa jaki on nie jest straszny, jak on ją potraktował,że jest niewiernym psem. Tuzin telefonów o tym jak to kiedyś fajnie było i znowu nakręcanie na spotkanie i gadki o powrocie i wspólnym zamieszkaniu i że mnie przeprasza za to co mi zrobiła i takie bla bla bla. Pisała,że płacze z tego powodu co straciła i kogo i docenia dopiero teraz po stracie i żebym dał jej szansę. I nagle zaświtało mi w głowie jedna bardzo ważna rzecz, przeprowadzić experyment ( oczywiście bez uczuciowo ). (Już spotykałem się z dużo ładniejszą kobieta od niej, więc sobie mogłem na to pozwolić. Chociaż w gruncie rzeczy, niby bez uczuciowo, ale jednak dalej coś do niej czułem, tylko się oszukiwałem) Chodziło mi o to żeby sprawdzić jak się będzie zachowywała jak ” DAM JEJ SZANSĘ”. Z logicznego punktu widzenia to: – Nie ma gdzie mieszkać. -facet ją zdradził. -pisze ,że może byśmy spróbowali. – chce spotkań i wspomina nasze chwile i ogólnie pierdoli,że głupio zrobiła itd. Więc teoretyczni jest bardzo łatwa droga i krótka do tego,aby wróciła ( tak by pomyślała większość facetów w tej sytuacji ). Jednak rozczaruję was:) Jeszcze jest bardzo daleka droga. Ukażę teraz wam zachowanie kobiety:)w sytuacji gdy , dajesz jej szanse i zaczynasz wspólnie z nią pierdolić smęnty:). Kobiety są bardzo emocjonalne i zobaczcie co zaobserwowałem. Zacząłem z nią pisać, odpisywać od razu, odbierać od razu telefon. Ona pierwsza się rozłączała. Ogólnie zacząłem specjalnie łamać zasady z działu ‘‘JAK WRÓCIĆ DO BYŁEJ”. Nagle dostawałem coraz rzadsze smsy i już nie zaczynały się w stylu ”Śniłeś mi się i doszłam” , ,,czy może się spotkamy” , tylko zaczynały się żale jaka to ona jest nieszczęśliwa i każdy facet ją krzywdzi. Oczywiście dalej brnąłem w tym eksperymencie i jak na samca Alpha przystało zacząłem ją pocieszać hahahah. Nagle dostaje smsa od niej: ” JAK JA JAKO FACET CHCIAŁBYM BYĆ PODRYWANY PRZEZ KOBIETĘ ??, BO ONA CHCE POWALCZYĆ JESZCZE O TEGO TYPA’‘. Kurwa stałem się jej koleżankiem z penisem, bardzo szybko z typa o ”którym śniła ” stałem się okazją do wypłakania. Oczywiście potem były gadki w stylu,że ona chce jego, ale on jej już nie chce i jest taka nieszczęśliwa. No i stwierdziła ,że go jednak kocha mimo zdrady hahahahaha bo ma to ”coś”. Wystarczyło, abym się trochę odsłonił. Wystarczyło, abym opuścił gardę i chuj, lewy prosty prosto w moją szczękę. W ciągu kilku chwil zmieniła zdanie bardzo szybko. Wcześniej jej się śniłem i doszła, chciała mieszkać, a teraz chce powalczyć o jakiegoś frajera. Widzisz, tak wygląda jak się ma atrakcyjność w oczach kobiety. Ona wtedy dużo wybaczy, zniesie i jeszcze chce powalczyć… Co ten eksperyment ukazuje?? Ukazuje zachowanie większości facetów, którzy udają twardych, zero kontaktów, ale jak się EX odezwie to pękają jak kondomy , łudząc się gdzieś w głębi serca, że może jeszcze chce wrócić, może da się to naprawić. Facetom jarający się nawet jednym smsem od byłej w stylu ” Hej co słychać ??”, od razu włącza się myślenie o powrocie, a tak naprawdę to jeszcze jest bardzo długa droga do powrotu. Faceci zaczynają łapać haczyk i coraz bardziej pogrążać się w oceanie gówna. Zobaczcie jak mojej EX szybko się emocję zmieniły, zobaczcie co mówiła na początku tego wpisu ,a jak zachowała się pod koniec. Jednak doszła do wniosku ,że go kocha mimo,że ją zdradził. Doszła do takiego wniosku bo ja znowu byłem cipą:). Z logicznego punktu widzenia tzw ”męskiego punktu” ta sytuacja sama się prosi o powrót. On ją zdradził, Pisze smsy ,wspomina, itd. Jednak im dalej zaczynasz grać w jej gierki pisać smsy, wspominać i pozwolić sobie na pierdolenie smętów to droga do powrotu się wydłuża. Reasumując Jedynym wyjściem jest naprawdę zerwać kontakt z ex. Bo co co masz z tego ,że piszesz z nia? -Wpadasz w jej gierki -Wspominasz -Stajesz się obiektem do żali. Prędzej czy później wpadniesz do takiej szufladki. Gwarantuje Ci to. Jak EX ma wrócić to wróci ,ale nie przez smsy, telefony, gg, facebooki i inne duperele. I nawet jak będzie klęczeć i płakać i błagać o powrót to tylko jej kobieca gra. Uważaj na to!!!!!. Nie dla beks jest sex z ex 🙂 Mało Ci? Kontrola emocji w związku i tuż po jego rozpadzie. 2. HIT!!! Najlepszy blog w internecie dotyczący: jak wrócić do ex dziewczyny Jak Odzyskać Ex, Byłą Dziewczynę, Która Od Ciebie Odeszła? Tekst piosenki: 1. Moje życie pełne zakrętów, szukając szczęścia elementów, pośród chaosu i zamętu. Czasem brakuje sensu, gdy podupada wiara choć co dzień szukam jej niczym Grala. Przecz palce czas ucieka im dłużej na nią czekam tym bardziej jej brakuje tym więcej wtedy pije pije wale i pije czuje że żyje kolejna flaszka pusta, po szlugu gorycz w ustach, kolejna lala pusta opuszcza moje kojo wszystko jedno razowo, znowu myślę na czym życie w tej szarej codzienności jestem pełen sprzeczności. Powiedz czym jest pełnia szczęścia gdy przy boku moim była jedna myślałem o nich, kiedy w końcu mogę mieć je wszystkie, myślę o tej jednej, jakiś kurwa bezsens. Chce dalej pić, chce w balet iść i zapomnieć nie wracać do tych wspomnień które rozwiał wiatr jak złudzenia że nie idę ścieżką zatracenia przez dolinę cieni szukając światła promieni. ref. Po stracie się docenia, kiedy krwawi serce, po policzkach płyną ciężkie łzy, wyrażeń cierpień, sumienie jak niemowa, choć ciągle słychać krzyk, zachwiana równowaga, zniszczą się najgorsze sny. 2. To były sny, ciężkie noce i koszmary, tak bardzo chciałeś się obudzić by uniknąć kary zapomnieć nie myśleć nie czuć wyjść z pod ziemiach albo ze cudnym rajem co zabija marzenia, pozbawia duszy zaburza równowagi stan, sam choć tyle postaci blisko Ciebie, sam nikt nie pomoże w potrzebie sam ze sobą w otchłaniach złego świata chcesz się stamtąd wydostać i nigdy tam nie wracać czy ktoś wyciągnie dłoń czujesz że już tracisz opadasz coraz głębiej w zatracenia głębiny. Wszystko traci sens, sensu już nic nie ma upadek nisko boli po stracie się docenia, docenia się marzenia zdrowie wolność swoje życie. Życie jest największym darem doceń je należycie, doceń każdy jeden dzień, każdą jego chwile zamiast burzyć bury, znajdź swoją prawdziwą i tyle. ref. Po stracie się docenia, kiedy krwawi serce, po policzkach płyną ciężkie łzy, wyrażeń cierpień, sumienie jak niemowa, choć ciągle słychać krzyk, zachwiana równowaga, zniszczą się najgorsze sny. #221 111 A z dentystą - mój dopiero w drugim trymestrze przyjmuje, więc muszę się do niego umówić ale wiem, że on nie lubi tykać reklama #221 112 A co do dentysty to ja przestałam chodzić do swojej, dobra, fajna ale właśnie.. ostatnio jak leczyłam zęby to zaszłam w ciąże. Nikt nie wiedział bo ja za szybko nie mówię, a u dentystki się przyznałam, że coś może być na rzeczy bo w grę wchodziło znieczulenie, i mnie znieczulała, bo przecież można ale ciąże straciłam i głupio mi było wrócić To idiotyczne wiem ale mam blokadę. Teraz poczekam z dentystą, może szczęśliwie doczekam finału. I Ale skoro powiedziałaś, że jesteś w ciąży, to dentystka na pewno zastosowała bezpieczne znieczulenie - takie bez obkurczania naczyń krwionośnych. Także jak masz coś do leczenia, to działaj, bo po porodzie jest jeszcze trudniej. wizytę u dentysty mam dopiero na początku maja. W poniedziałek też napomkne też o tym mojemu ginowi. Ale raczej powiem dentystce że jestem w ciąży i biorę heparynę. A co sobie pomyśli mam gdzieś. I tak prędko się z nią nie zobaczę potem Ja też tak myślałam - a pod koniec ciąży zęby zaczęły mi się sypać. Mimo że wszystko zrobione, to po prostu zaczęły się kruszyć.... No i wyjścia nie miałam, wszystko naprawiałam. #221 113 Aj, myśle ze my kobiety we wszystkim szukamy tego czynnika przez którego doszło do poronienie. Tez mogłabym sadzić ze to stało się po wizycie u dentysty, ale dopiero tydzień później byłam na pierwszej wizycie u ginekologa aby potwierdzić ciaze i było bijące serduszko. Na początku uznałam ze to przez acard poroniłam, bo w dwóch pierwszych nie brałam a tu posłuchałam się lekarza… a tydzień po acardzie serduszko stanęło… teraz jestem na etapie ze jestem za gruba i na pewno przez moje kilka kg więcej poroniłam, a to przez to ze przed świetami robiłam porządku w dokumentach, znalazłam stare karty ciaz i je sobie pooglądałam… i mimo ze wiem ze sobie wymyślam to jednak takie glupie myśli nachodzą Jak zaszłam w pierwsza ciaze to byłam w trakcie leczenia i chodziłam praktycznie cała ciaze do stomatologa. Cała bo to była jedna wizyta na miesiąc żeby siebie nie przemęczać. I pamietam ze na ostatniej wizycie w 7 miesiącu prawie im odlecialam na fotelu. Było lato, ciepło, ja już z wielkim brzuchem, pozycja tez niewygodna i mimo iż trwało krótko to zrobiło mi się słabo. Mega się wystraszyłam i w trakcie drugiej ciazy nie byłam w ogóle. Ale za to po porodzie musiałam się długo nachodzić. Moja stomatolog zapewniała mnie ostatnio ze w ciazy można wszystko oprócz zdjęć. W pierwszym trymestrze również jak najbardziej jeżeli pacjentka da radę wysiedzieć z otwarta buzia, bo jeżeli ktoś ma mega mdłości to wiadomo Ja jestem zdania ze lepiej leczyć niż chodzić w ciazy z chorymi zębami. O ile corka miała żeby mleczne zadbane o tyle moj syn z którym nie leczyłam zębów miał mega problem. Ma praktycznie każdy ząb mleczny leczony. A leczenie mleczaków niestety kosztuje tyle co leczenie stałych zębów jak nie jeszcze więcej… zreszta chore żeby maja wpływ na cały nasz organizm. #221 114 @marsi89 @sadness35 ja czuję się tak źle, że od dziś jestem na zwolnieniu...na tydzień, a potem zobaczymy mąż się śmieje, że tak źle nie było aż tak źle? Ale skoro powiedziałaś, że jesteś w ciąży, to dentystka na pewno zastosowała bezpieczne znieczulenie - takie bez obkurczania naczyń krwionośnych. Także jak masz coś do leczenia, to działaj, bo po porodzie jest jeszcze trudniej. Ja też tak myślałam - a pod koniec ciąży zęby zaczęły mi się sypać. Mimo że wszystko zrobione, to po prostu zaczęły się kruszyć.... No i wyjścia nie miałam, wszystko naprawiałam. Jezus ani nie strasz ja tyle wladowalam w zęby. Razem z aparatem, leczeniem...to w ciągu ostatnich dwóch lat poszło mi z 30 tys. Jak nic. Ale wszystkie mam zdrowe, tylko ta jedna mała dziurka zostało. Mojej mamie poleciały wszystkie zęby po ciąży ze mną. W wieku 25 lat musiała mieć sztuczne mi jakoś po ciążach się trzymają zdrowo,.jedyne co to dziąsła mi teraz krwawia (biorę to za dobry znak bo w tej udanej ciąży też mi krwawily jak szalone) Aj, myśle ze my kobiety we wszystkim szukamy tego czynnika przez którego doszło do poronienie. Tez mogłabym sadzić ze to stało się po wizycie u dentysty, ale dopiero tydzień później byłam na pierwszej wizycie u ginekologa aby potwierdzić ciaze i było bijące serduszko. Na początku uznałam ze to przez acard poroniłam, bo w dwóch pierwszych nie brałam a tu posłuchałam się lekarza… a tydzień po acardzie serduszko stanęło… teraz jestem na etapie ze jestem za gruba i na pewno przez moje kilka kg więcej poroniłam, a to przez to ze przed świetami robiłam porządku w dokumentach, znalazłam stare karty ciaz i je sobie pooglądałam… i mimo ze wiem ze sobie wymyślam to jednak takie glupie myśli nachodzą Jak zaszłam w pierwsza ciaze to byłam w trakcie leczenia i chodziłam praktycznie cała ciaze do stomatologa. Cała bo to była jedna wizyta na miesiąc żeby siebie nie przemęczać. I pamietam ze na ostatniej wizycie w 7 miesiącu prawie im odlecialam na fotelu. Było lato, ciepło, ja już z wielkim brzuchem, pozycja tez niewygodna i mimo iż trwało krótko to zrobiło mi się słabo. Mega się wystraszyłam i w trakcie drugiej ciazy nie byłam w ogóle. Ale za to po porodzie musiałam się długo nachodzić. Moja stomatolog zapewniała mnie ostatnio ze w ciazy można wszystko oprócz zdjęć. W pierwszym trymestrze również jak najbardziej jeżeli pacjentka da radę wysiedzieć z otwarta buzia, bo jeżeli ktoś ma mega mdłości to wiadomo Ja jestem zdania ze lepiej leczyć niż chodzić w ciazy z chorymi zębami. O ile corka miała żeby mleczne zadbane o tyle moj syn z którym nie leczyłam zębów miał mega problem. Ma praktycznie każdy ząb mleczny leczony. A leczenie mleczaków niestety kosztuje tyle co leczenie stałych zębów jak nie jeszcze więcej… zreszta chore żeby maja wpływ na cały nasz organizm. ooo tu się zgodzę, że leczenie mleczakow kosztuje. Moja córka mimo że mało je słodkiego, pije tylko wodę to też ma każdy ząb poleczony. Oczywiście nie dała sobie nic zrobić i musiała mieć robione w narkozie (5 tys. Nie nasze). Ale zaraz będzie 7 lat miała i jeszcze wszystkie mleczaki ma także dobrze że nie wyrywalismy #221 115 Też płaciłam za wizyty u dentysty z dzieckiem więcej niż za własne. A niestety wiele rzeczy mi nie pasowało, np. kolorowe plomby zamiast białych, zwlekanie z leczeniem "żeby nie męczyć dziecka" na jednej wizycie. Ale tak się złożyło, że lekarz przestał przyjmować (już nie pamiętam, czy chodziło o chorobę, macierzyństwo czy covid) i trafiliśmy do fajnego lekarza na NFZ. Mamy wszystko zrobione profesjonalnie, dzieci się nie boją, jest całkowicie za free. Teraz musimy zacząć przygodę z ortodonta i też zaczynam od NFZ. Pamiętajcie, że w ciąży przysługuje leczenie zębów na NFZ, podobno może naprawdę wszystko przelecyzc za darmo. #221 116 Ale skoro powiedziałaś, że jesteś w ciąży, to dentystka na pewno zastosowała bezpieczne znieczulenie - takie bez obkurczania naczyń krwionośnych. Także jak masz coś do leczenia, to działaj, bo po porodzie jest jeszcze trudniej. Ja też tak myślałam - a pod koniec ciąży zęby zaczęły mi się sypać. Mimo że wszystko zrobione, to po prostu zaczęły się kruszyć.... No i wyjścia nie miałam, wszystko naprawiałam. Przed obecną ciążą sprawdzałam i było ok. Ale mam słabe zęby więc się nie zdziwię jak po ciąży znowu coś będzie. Miałam wymienić koronę (estetyczna sprawa) ale serio poczekam. Bardziej chodzi mi o to,że to była jedyna osoba z zewnątrz której powiedziałam o ciąży ( i poroniłam) więc teraz musiałabym o tym rozmawiać. Ciąża była ,dziecka nie ma. Zwariuję do prenatalnych .. i jeszcze ta Pappa mnie straszy (pierwszy raz będę robić). #221 117 Dziewczyny - mój mały też nie dawał leczyć zębów. Ale nie trzeba koniecznie od razu robić narkozy. Ja znalazłam gabinet dentystyczny, gdzie podają gaz. Syn potem nawet nie pamięta, że był u dentysty. A dentystka potrafi zaleczyć po 2 zęby na jednej wizycie. Samo znieczulenie gazem to 100zł + ewentualny ustnik (który potem można ponownie wykorzystać). #221 118 Aaaa i jeszcze moja ginekolog mówiła, że lepiej zrobić RTG stomatologiczne (w cywilizowanym gabinecie, ale chyba już wszędzie mają nowoczesne aparaty) niż hodować infekcję. Co prawda rozmawiałyśmy o tym jakoś w II trymestrze, gdy miałam zapalenie zatok i powstał problem, czy boli mnie od zatoki szczękowej, czy od zębów. U mnie wtedy skończyło się na antybiotyku bez RTG, bo stomatolog ostukal mi zęba i jednak postawił diagnozę, że to zatoka szczękowa, o której wiedziałam, że jest bardzo nisko. #221 119 Też płaciłam za wizyty u dentysty z dzieckiem więcej niż za własne. A niestety wiele rzeczy mi nie pasowało, np. kolorowe plomby zamiast białych, zwlekanie z leczeniem "żeby nie męczyć dziecka" na jednej wizycie. Ale tak się złożyło, że lekarz przestał przyjmować (już nie pamiętam, czy chodziło o chorobę, macierzyństwo czy covid) i trafiliśmy do fajnego lekarza na NFZ. Mamy wszystko zrobione profesjonalnie, dzieci się nie boją, jest całkowicie za free. Teraz musimy zacząć przygodę z ortodonta i też zaczynam od NFZ. Pamiętajcie, że w ciąży przysługuje leczenie zębów na NFZ, podobno może naprawdę wszystko przelecyzc za darmo. kurde no na NFZ to by była najlepsza opcja ale nawet się zapisała na wizytę to pewnie termin po porodzie kiedyś dzwoniłam z bolacym zębem i na NFZ termin za 2 miesiące Dziewczyny - mój mały też nie dawał leczyć zębów. Ale nie trzeba koniecznie od razu robić narkozy. Ja znalazłam gabinet dentystyczny, gdzie podają gaz. Syn potem nawet nie pamięta, że był u dentysty. A dentystka potrafi zaleczyć po 2 zęby na jednej wizycie. Samo znieczulenie gazem to 100zł + ewentualny ustnik (który potem można ponownie wykorzystać). nie wiem czy u mojej by to przeszło. Jednego zęba dała sobie wyleczyc, a potem to już jak widziała dentystę to darła się, kopała, biła...no istny szal. Nawet przy podaniu narkozy trzeba było ją siła trzymac. Ale osttanio byliśmy na kontroli i o dziwo dała sobie zaplombować mała dziureczke. Ale wiedziała że jak będzie grzeczna to pojedziemy przebić uszy, a to było jej marzenie. Normalnie takie mam roszczeniowe dziecko reklama #221 120 @marsi89 Ja raz w życiu dorosłym korzystałam z lekarza NFZ - właśnie w ciąży, bo nastawiałam się, że będzie grubsza sprawa z tym bólem zęba, który byl straszliwy. Zadzwoniłam do jakiegoś pierwszego bliskiego domu gabinetu i następnego dnia mnie przyjęły, jak powiedziałam, że ból zęba w ciąży. Natomiast teraz waham się czy kombinować z przeglądem na NFZ i ew. plombowaniem refundowanym czy już odżałować na dentystkę, u której byłam pół roku temu i miałam wyleczone ubytki. Właśnie po co:)? Teoretycznie każdy z nas o tym wie. Jeśli ktoś już przeżył coś takiego to pewnie wie tym bardziej. Jednak czasem gdy się nad tym zastanowić przysparza ona w nie których sytuacjach więcej problemów niż pożytku. Miłość wszystkim się kojarzy z sercem ale jak wiadomo za wszystko odpowiedzialny jest nasz mózg. Tu się wszystko zaczyna i kończy. Cała chemia która jest wtedy uwalniana, sprawia że człowiek zakochany jest szczęśliwy i ogólnie w stanie w którym można wiele 😉 Jednak to wszystko sprawia też, że to uzależnia i po stracie tej osoby człowiek zaczyna się znowu czuć o wiele gorzej niż zazwyczaj. Coś za coś. Oczywiście najlepiej gdyby każdemu zdarzyła się miłość, ale taka już ostateczna. Jednak większość wie, że przez całe nasze życie różnie z tym bywa (a szczególnie w latach młodości ;-)). Dobrze tym ,którzy się ustabilizują wreszcie i mogą się sobą tylko cieszyć. Jednak jest też coś takiego jak miłość niespełniona… Są ludzie , którzy żyją miesiące myślą, marzeniem o kimś , jednak nic z tym nie robiąc. Inni próbują coś robić ale czesto pogrążają się coraz wejść na jakiekolwiek forum poświęcone uczuciom, aby natrafic na posty zdesperowanych ludzi i ich historie. NIektóre są śmieszne , niektóre smutne. Jednak piszą tam też ludzie, którzy wręcz przerażaja. Czytając ich wypowiedzi człowiek saczyna wierzyć w to, że rzeczywiście niektórzy znich potrafiliby zrobić dużo, jak nie wszystko dla wymarzonej osoby (sporo sie teog naczytałem, gdyż kiedyś byłem moderatorem na jednym z takich forów). Co ciekawe nie piszą tam głównie "dzieci" jak można by się spodziewać. Większość tematów zakładają ludzie w wieku studenckim i jeszcze starsi. Tymczasem problemy , jakie oni mają, czasami przerastają wyobraźnię wielu. Smutno też jak czyta się posty człowieka w wieku 25 czy więcej lat, który wydaje się bezradny jak dziecko. Co ciekawe większość takich tematów zakładają mężczyźni! Czy to Wy drogie panie wolicie sobie radzić z problemami same (co jest wyjściem dobrym dla każdego. Rozumiem rozmowę z kimś zaufanym w ciężkich chwilach, ale nie do końca rozumie ludzi którzy piszą na forum publicznym bardzo wiele o sobie i swoim życiu), czy też macie ich mniej, tego nie wiem, ale faktem jest że panów na tego typu forach jest zatrzęsienie (a niby faceci tacy twardzi 😉 ). Czytając jakie ludzie potrafią mieć problemy, człowiek z czasem dochodzi do wniosku, że jego własne nie są takie straszne. Niektórzy wydają się żyć tylko życiem innej osoby zapatrzeni jak w obraz i śledzący każdy ruch. Inni opowiadają całe historię, z których niezłą książkę by napisać można. Większość to jednak podobne historię typu rzuciła mnie ale ja ja kocham i co robić?. Jednak zdarzają się ludzie którzy widać, że naprawdę nie mogą sobie z tym poradzić i szukają wsparcia (szkoda tylko, że wybierają forum). Niektóre z tych historii potrafią naprawdę nieźle wciągnąć i są jak z jakiegoś filmu. Pewnie zdarzają się i takie radosne, jednak jak to w życiu bywa ludzie częściej dzielą się z kimś czymś i szukają pomocy jak maja problem i są nieszczęśliwi niż na odwrót. Gdy człowiek tak na to wszystko popatrzy z boku, stwierdzi że jednak miłość potrafi doprowadzić do ruiny , jak i wznieść na wyżyny. Tutaj nie ma czasu na przemyślenia i logicznego myślenie. Gdy zadziała chemia człowiek jest bezbronny 🙂 I nie ma w tym przesady, bo potężniejszego uczucia chyba nie ma. Człowiek czy tego chce czy nie , prędzej czy później wpadnie w sidła i oby tylko te szczęśliwe :). Z drugiej strony może właśnie to w tym wszystkie jest piękne? Przecież to że miłość nie jest usłana różami i , ze czasami jest trudna, sprawia że jest czymś wyjątkowym. Wszystkie trudności i niepowodzenia, jak we wszystkim sprawiają że człowiek docenia gdy wreszcie znajdzie tą prawdziwą 😉 Wielu z czasem przestaje wogóle wierzyć że znajdzie swoją miłość, i zaczyna się poddawać. Na szczęście są to zazwyczaj chwilowe podłamania 🙂 Z czasem rana się zbaliźnia i człowiek nawet nieświadomie zaczyna znów "szukać". Mamy już to w genach i oszukać się tego nie da 🙂 Co ciekawe Ci co twierdzą , że ich to nie spotka, często bardzo szybko lądują na ślubnym kobiercu 😉 (znam parę takich "przypadków"). A Wy wierzycie w taką prawdziwą miłość? Czy częściej można być tylko nieszczęśliwym jej szukając? I po co to wszystko ;-)?Jednak co by nie mówić to jest niejako sens naszego życia. Bo jeśli nie druga osoba to co….? A na koniec mimo tych moich dywagacji wszystkim tym którzy szukają życzę aby znaleźli, tym którzy znaleźli aby byli tak szczęśliwi już zawsze a Ci którzy czekają z założonymi rękami….oby szybko i was trafiła strzała amora ;P! Aniołki – tak często mówią o swoich dzieciach, choć nie ma to uzasadnienia teologicznego. Ale czasem trudno jest mówić o maluszku, który umarł, mając zaledwie 2 cm. Około 40 tys. kobiet w Polsce każdego roku przeżywa tragedię poronienia. Czwarty miesiąc życia dziecka Jak pomóc? Jeśli jesteś osobą bliską, zadzwoń albo przyjdź i powiedz, że jest ci przykro. Cierpliwie wysłuchaj, może nawet wiele razy. Nie banalizuj zdarzenia, mówiąc „Nic się nie stało, to był dopiero początek”. Dla kobiety pragnącej dziecka nie ma znaczenia, że tak krótko była w ciąży, bo od pierwszych chwil kochała swoje dziecko. Dla niej zawalił się teraz cały świat. Poczucie, że dla innych „Nic się nie stało” jest bardzo bolesne. Unikaj obiegowych pocieszeń. Nie stawiaj siłą na nogi zdaniami typu: „Bądź dzielna”, „Nie rozczulaj się nad sobą”, „Nie ty pierwsza i nie ostatnia”, „Jeszcze będziesz miała dzieci”. Zapytaj, czy możesz pomóc w codziennych sprawach (zakupy, sprawy formalne itd.). Nie próbuj odwracać uwagi błahymi tematami. Nie opowiadaj też o ciążach i dzieciach. Nie rób nic na siłę. Jeśli wyczujesz, że mama nie potrzebuje rozmowy i chce wypłakać się w samotności, uszanuj to. Daj czas, nie zamęczaj sobą, pomilcz. Czasem wystarczy tylko uścisk ręki, takie ciche „wiem”, „pamiętam”, „współczuję”, „jestem obok”. Po pewnym czasie zaproponuj może wspólne wyjście na zakupy, wyjazd, pomóż wrócić do normalnego życia. Wiele kobiet boli poczucie, że nie są uważane za matki. Gdy ktoś pyta, czy masz dziecko, nie wiadomo, co powiedzieć. Bo przecież masz, ale żyło tak krótko, że otoczenie nie zdążyło zobaczyć, zapamiętać. W rodzinie rozmawia się o dzieciach, ale nigdy o tym, którego już nie ma. Dzień Matki nie jest twoim świętem. Jedna z internautek pisze na forum, że było jej bardzo przykro, kiedy z okazji Dnia Matki ksiądz powiedział, że będziemy się modlili za nasze mamy, kobiety spodziewające się dziecka, matki wielodzietne, ale zapomniał o tych, którym dziecko umarło przed narodzeniem. Modliliśmy się nawet za matki, które usunęły ciążę, i które dotknął syndrom poaborcyjny. A nas jakby nie było… Patrzeć na szczęśliwe macierzyństwo Często zdarza się, że poronienie nie następuje samoistnie. Trzeba udać się do szpitala na zabieg usunięcia martwej ciąży. Pomimo skojarzeń, nie wolno mylić tego z aborcją. Jest to wyjątkowo trudne dla kobiety. W polskich szpitalach zabiegi odbywają się na oddziałach położniczych i patologii ciąży. Kobieta często skazana jest na przebywanie w towarzystwie innych pań, które przyjechały właśnie do porodu, już urodziły albo są leczone w związku z ciążą. Na szpitalnych ścianach wiszą fotografie uśmiechniętych bobasów. Korytarzami przemykają zaaferowani tatusiowie z kwiatami, maskotkami, fotelikami dla dzieci. Niezwykle ważne jest w takiej chwili wsparcie najbliższych, przede wszystkim męża. Zwłaszcza, że na szpitalu się nie kończy. Nie da się zamknąć w domu i nic nie widzieć. – Płakałam, nawet widząc reklamę pieluszek w telewizji – wspomina Ewa. – A potem było jeszcze gorzej: nie dało się nie spotkać choćby jednej ciężarnej w supermarkecie albo matki z noworodkiem, te stoiska z dziecięcymi ubrankami, dzieci koleżanek na zdjęciach w portalach społecznościowych. A potem mijał czas i wydawałoby się, że leczył rany. Koleżanka ze szkoły przesłała mi życzenia urodzinowe, no i pochwaliła się, że jest w ciąży. Płakałam przez trzy dni… Wszystko wróciło… Żałoba i problemy z pochówkiem Polskie prawo zezwala na pochowanie dziecka, niezależnie od momentu, w którym zakończyła się ciąża. Mimo to matki napotykają w tej sprawie na wiele przeszkód ze strony szpitali i urzędów. Często zdarza się, że strata dziecka jest tak dużym szokiem, że organizacja pogrzebu i załatwienie formalności w danej chwili przerasta rodziców. Byłoby wspaniale, gdyby mogli oni liczyć w tej materii na pomoc np. pracowników szpitala, psychologa, księdza, bliskich. Wiele kobiet, którym udało się pochować swoje dziecko, docenia fakt, że jest miejsce, w którym może zapalić dla niego świeczkę – to ważne w przeżyciu żałoby. Niektóre kobiety przechowują nieliczne pamiątki po nienarodzonych. – Mam w domu białe pudełko – mówi Ania. – Zamknęłam w nim test ciążowy i pierwsze zdjęcie maluszka. Miał wtedy zaledwie 5 tygodni. Taka mała kropeczka. Na razie nie mam jeszcze odwagi, żeby tam zajrzeć, ale za nic nie wyrzucę tego pudełka… Gdzie jest teraz moje dziecko? KEP wydała w 2002 roku dokument na temat zbawienia dzieci nienarodzonych. Można w nim przeczytać: „W swoim wstawiennictwie do Boga za wszystkich Kościół zawiera także prośbę za dziećmi, które nie mogą same przemawiać we własnym imieniu. Troska o zbawienie dzieci poczętych i nienarodzonych, a także poczętych i narodzonych, ale umierających bez chrztu, przynależy do powszechnej zbawczej woli Kościoła, która nie może być inna od powszechnej zbawczej woli Chrystusa. Wydaje się więc w pełni uzasadniona opinia, że «pragnienie chrztu», zawarte w wierze Kościoła, ogarnia również dzieci zmarłe pozbawione chrztu (…)”. KEP przytacza też zdanie Soboru Watykańskiego II, że: Opatrzność Boża nie odmawia koniecznej do zbawienia pomocy takim, którzy bez własnej winy w ogóle nie doszli jeszcze do wyraźnego poznania Boga, a usiłują, nie bez łaski Bożej, wieść uczciwe życie (por. Lumen gentium) i stwierdza, że tym bardziej weryfikuje się to w odniesieniu do niewinnego dziecka”. Kiedy wreszcie postaracie się o dziecko? Czasami traci się dziecko, zanim jeszcze zdążyło się poinformować bliższych i dalszych znajomych, że jest się w ciąży. Małżeństwo, które przez jakiś czas po ślubie nie ma dzieci, staje się nierzadko obiektem zainteresowania w rodzinie. Pewnie każde z nich słyszało już wiele razy: „No i na co wy jeszcze czekacie, lata lecą”, „Kiedy twoja mama zostanie wreszcie babcią?”, „Zobacz, jakiego mam ślicznego wnusia” (z jednoczesnym wciskaniem dziecka na ręcę), „Co u was?” (z dokładnym oglądaniem, czy brzuch się nie powiększył). – Niedługo po poronieniu w rodzinie było wesele – opowiada Monika. – Panna młoda w widocznej ciąży, mnóstwo dzieci z całej rodziny. No i oczywiście słynne pytania przy obiedzie: „No jak tam, kiedy dzieci?”. Łykałam łzy razem z rosołem… Ktoś, kto nie doświadczył tak bolesnej straty, nie wie, jak bardzo mogą krzywdzić takie pytania. Niby w żartach i bez złych zamiarów, ale czy wdowie nad grobem męża powiedzielibyśmy: „No i jak tam, kiedy następny mąż?”. Co dalej? Przede wszystkim dużo wsparcia od najbliższych. Dużo czasu – tyle, ile potrzeba, żeby się wypłakać, wygadać, przytulić. Potem poszukiwanie spokoju i wreszcie powrót do aktywnego życia. To nie zagłuszanie myśli – one muszą przejść, wybrzmieć. Pomoc można znaleźć także w Internecie – na forach poświęconych poronieniom są kobiety, które spotkało to samo. – Po poronieniu doświadczyłam jakby zejścia do podziemia – mówi Beata. – Nagle okazało się, że nie tylko, znajoma znajomej, ale ciocia, babcia, sąsiadka, koleżanka z pracy też to przeżyły, ale przez wiele lat milczały, bo był to temat tabu. Wiele z nich czasem myśli o tym, ile lat miałoby teraz to dziecko i jak by wyglądało… Stratę przeżył także twój mąż. Może o tym nie mówi, ale nie znaczy to, że jego też nie boli. Postaraj się, żeby to zdarzenie was zbliżyło, a nie oddaliło. Jesteście małżeństwem – pamiętajcie także o sobie, nie tylko o dziecku. Czasami zdarza się, że mamy żal do Pana Boga. Czemu mnie to spotkało, przecież kochałabym moje dziecko? Dlaczego dajesz dzieci tym, którzy ich nie chcą i potem źle traktują? Ojciec Ksawery Knotz OFMCap pisze: „Przyjąć krzyż, to znaczy też wyzbyć się projekcji, jak ma wyglądać nasze życie, którego oczekujemy od Boga, a uczyć się cierpliwie pokonywać trudności, jakie się pojawiają. To też jest odkrycie, że chrześcijanie mają problemy, choroby, nieszczęścia – że wiara w Boga nie powoduje cudownego życia, tylko uczy inaczej na to życie patrzeć”. Elżbieta Małasiewicz-Machula / slo 1 2012-06-05 12:46:54 monaliza34 Netbabeczka Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-06-05 Posty: 496 Wiek: 38 Temat: jak odzyskać mojego mężaWitam,Mój problem dotyczy mojego małżeństwa. Mój mąż postanowił zakończyć nasz związek. Powiedział, że wypaliła się jego miłość do mnie i nie da rady już dużej tego ciągnąć. Aktualnie wyprowadził się z domu. Ja tego nie chcę, chce abyśmy spróbowali raz jeszcze poskładać nasz związek. Jednak nie wiem jak go przekonać. On mówi, że nie ma wiary, że może się to jeszcze udać i boi się rozczarowania. 7 lat temu mieliśmy podobny kryzys, na jakiś czas się rozstaliśmy, ale postanowiliśmy poskładać to od nowa. Teraz obawiam się, że się już nic nie da zrobić. Nie wiem jak go przekonać, żeby spróbować raz jeszcze, dać sobie ostatnią szansę. W sumie nasz związek nie można nazwać jakimś złym. Po prostu bardzo się od siebie oddaliliśmy, nie dbaliśmy o niego, nie okazywaliśmy sobie czułości itp. Bardziej nasze małżeństwo przypominało komunikaty zrobiłam to.. a ty kup tamto?.Ale nie przypuszczałam, że on chce odejść, wiem na pewno że z nikim innym się nie pomóżcie, jak to zrobić żeby on znalazł w sobie chociaż małe chęci aby spróbować raz jeszcze. Ja chyba dopiero teraz zrozumiałam że naprawdę bardzo go kocham i nie wyobrażam sobie życia bez niego. Jesteśmy 15 lat po ślubie, mamy 14 letnią córkę, jak można to wszystko przekreślać!!!! 2 Odpowiedź przez Doonna 2012-06-05 12:58:41 Doonna Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-03-07 Posty: 1,233 Wiek: Przyzwoity :) Odp: jak odzyskać mojego mężaJemu tez napewno jest ciezko, trudna sytuacja, ciezko doradzic...a moze by tak z usmiechem, tak jak bylo na poczatku?Co robilas ze cie pokochal?Dziecko masz duze, wiec do boju, zawroc mu w glowie od nowa. 3 Odpowiedź przez monia_3103 2012-06-05 13:01:49 monia_3103 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-05-25 Posty: 1,706 Wiek: ćwiartka na karku :) Odp: jak odzyskać mojego męża A możesz coś wiecej opisać - np od jak dawna między Wami się nie układa, co spowodowało, że Wasze życie zaczęło tak wyglądać, że takie relacje się między Wami pojawiły... Może na jego decyzję wpłyneły również inne czynniki - nie wierzę, że od tak sobie pomyślał "odejdę" i postanowił zmienić myśli w czyn... Niektórzy tak bardzo pamiętają o celu, do którego zmierzają - iż zapomnieli o ruszeniu z miejsca 4 Odpowiedź przez monaliza34 2012-06-05 13:08:25 monaliza34 Netbabeczka Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-06-05 Posty: 496 Wiek: 38 Odp: jak odzyskać mojego mężaTo nie tak, że się jakoś bardzo nieukładało, ale dobrze tez nie było. Czesto mieliśmy do siebie pretensje tak naprawdę o bardzo mało istotne rzeczy. Chyba proza życia nas przygniotła. On jest bardzo zamkniętym człowiekiem a ja wręcz przeciwnie wybuchowa. Ja musze wykrzyczeć co mi się nie podoba i już zaraz mi przechodzi. a on haduje te żale w sobie, zamyka sie w pokoju, obraża, mnie z kolei to jeszcze bardziej nakręca. I w zasadzie tak to wyglądało. Ja wiem co robiłam źle i jestem gotowa pracować nad sobą żeby się zmienić, planuję też wizytę u psychologa, może troche mi to rozjaśni nasz problem. Ale w dalszym ciągu nie wiem jak przekonać go zeby i on chciał spróbować. on jest uparty, jak sobie coś wbije do głowy to tragedia. Już naprawdę nie wiem co robić 5 Odpowiedź przez monaliza34 2012-06-05 13:15:00 monaliza34 Netbabeczka Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-06-05 Posty: 496 Wiek: 38 Odp: jak odzyskać mojego mężajak mu zawrócić w głowie, sex niezbyt działa. On w sumie chce się ze mną kochać, ale nie chce tego robić, bo jak mówi boi się, ze jeszcze bardziej mnie zrani. tzn. nie chce się ze mną kochać a potem mówić mi że nic z tego nie będzie 6 Odpowiedź przez BlackGhost 2012-06-05 14:07:17 Ostatnio edytowany przez BlackGhost (2012-06-05 14:15:05) BlackGhost Wkręcam się coraz bardziej Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-05-19 Posty: 30 Wiek: 37 Odp: jak odzyskać mojego męża monaliza34 napisał/a:jak mu zawrócić w głowie, sex niezbyt działa. On w sumie chce się ze mną kochać, ale nie chce tego robić, bo jak mówi boi się, ze jeszcze bardziej mnie zrani. tzn. nie chce się ze mną kochać a potem mówić mi że nic z tego nie będzieJak bym swoje małżeństwo widział w twoim opisie. I to przez takie same problemy tu do rzeczy. Sprawa jest prosta, no może prosta albo wręcz trudna. Po pierwsze nerwy na wodzy. Nikt nie lubi jak się na niego krzyczy. Jak masz krzyczeć policz do dziesięciu lub wyjdź. Rozmawiaj spokojnie. Problemem będzie namówienie go do zwierzeń. To jest taki typ człowieka. Tu musisz się jakoś postarać aby go otworzyć. To najtrudniejsza praca. Jak uchylisz wieko tej konserwy to zobaczysz, że z płaczem będzie ci mówił jak cię kocha i żyć bez ciebie nie może. Z tych przyjemniejszych, okazuj mu dużo czułości. Np. przy śniadaniu mały całus w szyję lub w uszko. Tak, tak faceci też to lubią. Pomyśl co ty byś chciała i mu to dawkuj. Wyciągnij go gdzieś, wsadź rękę w tylną kieszeń dżinsów jak za czasów liceum. Zmuś go aby rozmawiał z tobą, co dzisiaj robił. Niech opowiada, opowiada z emocjami, nie komunikatami. Jak trzeba dopytuj, wyciągnij z niego emocje, ale też zmuś żeby wysłuchał co ty dzisiaj przeżyłaś. To jest typ zamknięty w sobie. Twardy jak skała ale tylko na zewnątrz. Zamyka się bo go przytłaczasz. Czym, dlaczego nie wiem. Może jesteś silniejsza emocjonalnie, może bardziej ty rządzisz w domu a nie wspólnie, może to inny przykład układu wyniósł z domu niż ma teraz, powodów może być ogrom. Nie może się z tym pogodzić ale jednocześnie wie że tego nie zmieni. Dlatego się zamyka. Daj mu wypłynąć. Z góry zakładam że z sexem też nie jest najlepiej. Ma duże poczucie winy którą obarcza pewnie ciebie. To powoduje zahamowanie sexualności w waszym związku. Ale głośno tego nie powie bo to takie nie męskie, a do tego tak bardzo cie kocha, że nie może jeszcze ci dokładać. Woli cierpieć w samotności pośród ludzi. Faceci to takie proste zwierzęta a jednocześnie cholernie jest moje na koniec zapomniałem dodać jak już zaczniecie rozmawiać o uczuciach, to zacznij przedstawiać mu swój punkt widzenia. Nie wcześniej. Bo nie zrozumie i zatrzaśnie wieko na wszystkie zmiany rób ostrożnie i delikatnie. Aby nie było że zacznie podejrzewając cię o zdradę bo się nagle se pomyślałem. Może podsuń mu pomysł żeby na forum jakimś opisał swoje problemy. Tak anonimowo. Nie sama tylko przez wspólnego kolegę lub koleżankę. Mi to pomaga. 7 Odpowiedź przez monaliza34 2012-06-05 14:16:39 monaliza34 Netbabeczka Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-06-05 Posty: 496 Wiek: 38 Odp: jak odzyskać mojego mężaAle czy myślicie że jest jakaś szansa? Czuje trochę, że mu się narzucam, że to ja jestem ta osobą, która bardziej może z nim źle rozmawiam, bo mówię mu, że jak mógl przekereślić tyle lat wspólnego życia itp. Nie wiem do końca jak z nim rozmawiać, on ma naprawdę ciężki charakter. Boję się że już podjął ostateczną decyzję a ja nie będę potrafiła tego zmienić, próbuję miłościa, groźbą, usmiechem i skutki są marne. może za szybko zmieniam, bo raz mówię do niego spokojnie, racjonalnie a za godzinie w emocjach krzycze jak on mógł podjąc tak drastyczną decyzję. raz mówię, ze zgadzam się z ta decyzją a za chwilę że nie bo go kocham. Targają mna silne emocje i naprawdę trudno to opanować. 8 Odpowiedź przez monaliza34 2012-06-05 16:59:52 monaliza34 Netbabeczka Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-06-05 Posty: 496 Wiek: 38 Odp: jak odzyskać mojego mężaA może napisać do niego list. Może w ten sposób będzie łatwiej do niego dotrzeć?! Tylko co powinno w nim być?! 9 Odpowiedź przez alicja11 2012-06-05 20:00:51 alicja11 Na razie czysta sympatia Nieaktywny Zawód: sprzedawca Zarejestrowany: 2012-06-02 Posty: 27 Wiek: 24 Odp: jak odzyskać mojego mężaa może przestań się odzywać starać na jakiś czas, może zbyt się narzucasz może dobrze mu zrobi coś takiego... napisz do niego list co czujesz co byś chciała by wiedział tak na spokojnie wtedy przeczyta będzie miał to przed oczyma pomyśli i zrobi ajki krok...nie chcę się mądrzyć ale ja nigdy za facetem nie pójde im zawsze o coś chodzi 10 Odpowiedź przez monaliza34 2012-06-05 20:09:46 monaliza34 Netbabeczka Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-06-05 Posty: 496 Wiek: 38 Odp: jak odzyskać mojego mężaMasz rację, dzięki. Wiem, ze nie moge się narzucać, sama się za to nienawidzę, ale niekiedy niewytrzymuje. Muszę się bardziej kontrolować i panować na emocjami. Ale list chyba napiszę, ale bez żadnych wyznań, tak ogólnie tzn że zdaję sobie sprawę co było złe w naszym związku itp. 11 Odpowiedź przez Asia 555 2012-06-05 21:16:50 Asia 555 Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-06-05 Posty: 6 Odp: jak odzyskać mojego mężaWitam, mam problem podobny do Monaliza34. Zostałam zdradzona po prawie 14 latach na dodatek oskarżona o zniszczenie miłości i doprowadzenie do tej sytuacji przez swoje zachowanie. Fakt zachowywałam się okropnie wpadałam w szał wyzywałam, rzucałam, uderzałam ale to wszystko z niemocy, ponieważ mąż nie uznawał pewnych tematów w naszym zwiazku. Bardzo chciałabym to zmienic ale on już nic do mnie nie czuje i nie wie czy to się zmieni. Powiedział że już nie jest z ta kobietą ale nie bedzie przepraszał, nie czuje się winny. Jego warunek , zebym mogła trwac i czekac na jego decyzję to mam nigdy nie wspominac o tej zdradzie, chociaz ciagle dowiaduje sie czegoś nowego. Powiedział ze nic nie będzie wyjaśniał a jak mi sie nie podoba moge zbierac manele. Kocham go do szalenstwa i nie moge pogodzic sie z ta sytuacja. Jak mam to przetrwac ? Umieram, chodzę do psychologa, psychiatry nic mi nie pomaga. Nie chce go starcic a on jest jak obcy człowiek który mnie upokarza. 12 Odpowiedź przez monaliza34 2012-06-05 21:32:10 monaliza34 Netbabeczka Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-06-05 Posty: 496 Wiek: 38 Odp: jak odzyskać mojego męża Asia 555 napisał/a:Witam, mam problem podobny do Monaliza34. Zostałam zdradzona po prawie 14 latach na dodatek oskarżona o zniszczenie miłości i doprowadzenie do tej sytuacji przez swoje zachowanie. Fakt zachowywałam się okropnie wpadałam w szał wyzywałam, rzucałam, uderzałam ale to wszystko z niemocy, ponieważ mąż nie uznawał pewnych tematów w naszym zwiazku. Bardzo chciałabym to zmienic ale on już nic do mnie nie czuje i nie wie czy to się zmieni. Powiedział że już nie jest z ta kobietą ale nie bedzie przepraszał, nie czuje się winny. Jego warunek , zebym mogła trwac i czekac na jego decyzję to mam nigdy nie wspominac o tej zdradzie, chociaz ciagle dowiaduje sie czegoś nowego. Powiedział ze nic nie będzie wyjaśniał a jak mi sie nie podoba moge zbierac manele. Kocham go do szalenstwa i nie moge pogodzic sie z ta sytuacja. Jak mam to przetrwac ? Umieram, chodzę do psychologa, psychiatry nic mi nie pomaga. Nie chce go starcic a on jest jak obcy człowiek który mnie 555 i co odpuszczasz czy będziesz walczyć? Ja chciałbym bardzo mojego męża odzyskać, ale coraz bardziej zdaję sobie z tego sprawę że nic na siłę. Cały czas nie mogę uwierzyć, ze on mnie już nie kocha. Mam nadzieję, że tylko mu sie tak wydaje i jeszcze wszystko się ułoży. 13 Odpowiedź przez Asia 555 2012-06-05 21:58:02 Asia 555 Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-06-05 Posty: 6 Odp: jak odzyskać mojego mężaWitaj, fajnie, że jesteś. Ja już nie mam pojęcia co robic. Raz sie modlę, raz jestem wściekła, płaczę błagam, poniżam sie, później odpuszczam. Jestem w kompletnym dole. Psycholog mi powiedziała, ze to nie ma sensu bo nawet raz byliśmy razem, ale ja nie potrafie sie z tym pogodzic. Jutro mamy coś rozmawiac jak to zakończyc bo on nie widzi sensu kontynuowania tego zwiazku ale ja nie mam pojecia co zrobie. Mieszkamy u teściów mamy 1 syna będe sie musiała wyprowadzic ale nie wiem dokąd. Sytuacja jest tragiczna. Najgorsze że tak bardzo go kocham. 14 Odpowiedź przez monaliza34 2012-06-05 22:06:58 monaliza34 Netbabeczka Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-06-05 Posty: 496 Wiek: 38 Odp: jak odzyskać mojego mężaJa też myślę, żeby iść do psychologa, może dzięki temu mi się jakoś poukłada. Na razie chyba musze odpuścić, może wtedy sam zrozumie co stracił, ale nadzieja jest nikła. Na szczęście ja nie musze się nigdzie wyprowadząc, choć tyle dobrego. Rozumiem Cie, bo też tak działam emocjonalnie, raz mówię mu że ok, jeśli chce to niech idzie w cholorę a za chwilę że go kocham i będę o niego walczyć. I w zasadzie oba przypadki tych działań nic nie dają. ale chyba trzeba być konsekwentnym i spróbowac chociaż poudawać, że się odpuszcza, tak chyba będzie lepiej. Co u tego psychologa, byliście razem i co wam powiedział?Może jest tu na forum jakiś facet, który powie jak odblokować takiego człowieka jak mój mąż, co zrobić, żeby dał szansę na próbę poskładania tego. 15 Odpowiedź przez Wielokropek 2012-06-05 22:15:37 Wielokropek 100% Netkobieta Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-03-01 Posty: 26,007 Odp: jak odzyskać mojego męża Szukasz sposobów, które zmienią decyzję Twego męża. Jednocześnie w swym pierwszym poście dokładnie zdiagnozowałaś jej przyczyny:monaliza34 napisał/a:(...)bardzo się od siebie oddaliliśmy, nie dbaliśmy o niego, nie okazywaliśmy sobie czułości itp. Bardziej nasze małżeństwo przypominało komunikaty zrobiłam to.. a ty kup tamto?.(...)Jeśli prawdą jest to, co napisałaś, to między wami nie było od dawna jakiegokolwiek związku uczuciowego tylko układy charakterystyczne dla niezbyt lubiących się współlokatorów. Chcesz zmiany decyzji męża. Dlaczego? Zastanów się, czego jemu brakowało/brakuje między wami. Jesteś w stanie to zmienić? Napisałaś, że Twój mąż zrozumie, co straci. A co straci? Ale tak w konkretach. Jeśli ktoś chce, znajdzie ktoś nie chce, znajdzie powód."Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski 16 Odpowiedź przez Asia 555 2012-06-05 22:19:34 Asia 555 Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-06-05 Posty: 6 Odp: jak odzyskać mojego mężaWiesz, ja nie jestem do końca przekonana do tej psycholog. Jak on już się zgodził iśc po wielkich trudach to jak wyszliśmy od niej to było gorzej niż na początku. Cały czas prowadziła rozmowę pod kątem: złóżmy że sie rozstajecie i co sie zmienia. Nie nastawiło to nikogo pozytywnie, na dodatek on cały czas mówił jak to ja zniszczyłam wszystko w naszym małżeństwie a ona nie wyprowadzała go z błędu (tzn, nie próbowała mu wyjaśnic, dlaczego tak się zachowywałam) W konsekwencji nie wiem czy on jeszcze chce tam iśc i czy w ogóle tam iśc. Chyba muszę poszukac bardziej profesjonalnej terapii a może sie nie znam i tak to ma wyglądac. Zastanów się dobrze do kogo sie udasz, bo myślę, że źle przeprowadzona terapia może bardziej zaszkodzic niż pomóc. 17 Odpowiedź przez monaliza34 2012-06-05 22:22:16 monaliza34 Netbabeczka Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-06-05 Posty: 496 Wiek: 38 Odp: jak odzyskać mojego męża Wielokropek napisał/a:Szukasz sposobów, które zmienią decyzję Twego męża. Jednocześnie w swym pierwszym poście dokładnie zdiagnozowałaś jej przyczyny:monaliza34 napisał/a:(...)bardzo się od siebie oddaliliśmy, nie dbaliśmy o niego, nie okazywaliśmy sobie czułości itp. Bardziej nasze małżeństwo przypominało komunikaty zrobiłam to.. a ty kup tamto?.(...)Jeśli prawdą jest to, co napisałaś, to między wami nie było od dawna jakiegokolwiek związku uczuciowego tylko układy charakterystyczne dla niezbyt lubiących się współlokatorów. Chcesz zmiany decyzji męża. Dlaczego? Zastanów się, czego jemu brakowało/brakuje między wami. Jesteś w stanie to zmienić? Napisałaś, że Twój mąż zrozumie, co straci. A co straci? Ale tak w zmiany decyzji męża bo go po prostu kocham. Wiem jakie błedy popełnialiśmy, przede wszystkim nie rozmawialiśmy. W sumie on jest raczej zamknięty w sobie, powinnam może bardziej, częsciej starać się z nim rozmawiać, ale on też przecież nie jest bez winy. on ma problem z okazywaniem uczuć, a ja tego potrzebuje. i zamiast mu o tym mówić to ja uznawałam, że jest jak i jest, jakoś to będzie i nie robiłam nic. Co mój mąż straci? Rodzinę przede wszystkim. Dla mnie jest to bardzo istotna sprawa, marzę o pełnej kochającej się rodzinie i zrobiłabym wszystko aby móc spróbować taką zbudować, ale już inaczej, mądrzej, dojrzalej. Tylko czy jest już za późno?! 18 Odpowiedź przez monaliza34 2012-06-05 22:25:36 monaliza34 Netbabeczka Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-06-05 Posty: 496 Wiek: 38 Odp: jak odzyskać mojego męża Asia 555 napisał/a:Wiesz, ja nie jestem do końca przekonana do tej psycholog. Jak on już się zgodził iśc po wielkich trudach to jak wyszliśmy od niej to było gorzej niż na początku. Cały czas prowadziła rozmowę pod kątem: złóżmy że sie rozstajecie i co sie zmienia. Nie nastawiło to nikogo pozytywnie, na dodatek on cały czas mówił jak to ja zniszczyłam wszystko w naszym małżeństwie a ona nie wyprowadzała go z błędu (tzn, nie próbowała mu wyjaśnic, dlaczego tak się zachowywałam) W konsekwencji nie wiem czy on jeszcze chce tam iśc i czy w ogóle tam iśc. Chyba muszę poszukac bardziej profesjonalnej terapii a może sie nie znam i tak to ma wyglądac. Zastanów się dobrze do kogo sie udasz, bo myślę, że źle przeprowadzona terapia może bardziej zaszkodzic niż właśnie też tak słyszłam, że jak się trafi na zła terapeutkę to moze być gorzej niż było. Chyba za duzo sobie obiecuję po tej wizycie. Chciałbym w późniejszym czasie namówić też męża, ale nie wiem czy będe to robić. Chyba za dużo nadzieji pokładałam w tej terapi, liczę na to że ona przekana męża że warto spróbować, a moze się okazać zupełnie inaczej. Moze on się jeszcze bardziej utwierdzi w tym, że nie mamy już szans. 19 Odpowiedź przez Asia 555 2012-06-05 22:35:27 Asia 555 Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-06-05 Posty: 6 Odp: jak odzyskać mojego mężaJa właśnie mam takie wrażenie że ona dąży do tego, zeby nas rozdzielic a nie złączyc. Nie wiem co robic dalej. Mamy ustaloną kolejną wizytę ale nie wiem co z tego bedzie, bo jak z nią rozmawiałam to powiedziała, ze jej rola nie polega na tym zeby przekonywac mojego męza do bycia ze mną na siłe tylko do wskazania nam najlepszego rozwiazania w tej sytuacji. Ale też wiem, ze mąż jest zagubiony teraz i potrzebuje kogoś kto zachęci go do spróbowania i wskaże jakiś pozytywny aspekt takiego działania. 20 Odpowiedź przez Wielokropek 2012-06-05 22:36:08 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2012-06-05 22:39:49) Wielokropek 100% Netkobieta Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-03-01 Posty: 26,007 Odp: jak odzyskać mojego męża Twierdzisz, że straci rodzinę. Hm... Rodzina wzajemnie się wspiera, dba o siebie wzajemnie, o atmosferę panującą w domu, podkreślać to, co łączy. Tworzycie rodzinę czy formalny związek?Marzysz o pełnej, kochającej się rodzinie. To do sobie (bo zapomniałaś), co lubisz w swym mężu, dlaczego kochasz. Zacznij dbać o wasz związek, pamiętając, że niepodlewane kwiaty w ogródku więdną. Może nie musisz walczyć (do walki potrzebny jest przeciwnik), może wystarczy, że zadbasz o...Ale najpierw zacznij od pozbycia się złości; Twoja odpowiedź na mój post pełna jest pretensji do Twego męża.***A może najwyższa pora na prawdziwą, szczerą rozmowę miedzy wami? Rozmowę, podczas której oboje powiecie o rozczarowaniach, pretensjach, obawach ale też o nhadzi8ejach i marzeniach. Jeśli ktoś chce, znajdzie ktoś nie chce, znajdzie powód."Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski 21 Odpowiedź przez monaliza34 2012-06-05 22:39:38 monaliza34 Netbabeczka Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-06-05 Posty: 496 Wiek: 38 Odp: jak odzyskać mojego mężaNo ja włąsnie boje się, ze jak pójdziemy, mój mąż powie, że mnie już nie kocha, że się wypalił, a ona powie, że w takim razie najlepiej się rozstać. Nie wiem czy będe go do tego musze to jakoś sama rozwiązać, ale zupełnie nie wiem jak, chyba jestem za bardzo w gorącej wodzie kąpana. ale z drugiej strony jak dam mu odpocząc, nie będe napierać, to moze już wtedy zupełnie się od siebie oddalimy i nie będzie czego zbierać, tego się boję. 22 Odpowiedź przez monaliza34 2012-06-05 22:46:28 monaliza34 Netbabeczka Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-06-05 Posty: 496 Wiek: 38 Odp: jak odzyskać mojego męża Wielokropek napisał/a:Twierdzisz, że straci rodzinę. Hm... Rodzina wzajemnie się wspiera, dba o siebie wzajemnie, o atmosferę panującą w domu, podkreślać to, co łączy. Tworzycie rodzinę czy formalny związek?Marzysz o pełnej, kochającej się rodzinie. To do sobie (bo zapomniałaś), co lubisz w swym mężu, dlaczego kochasz. Zacznij dbać o wasz związek, pamiętając, że niepodlewane kwiaty w ogródku więdną. Może nie musisz walczyć (do walki potrzebny jest przeciwnik), może wystarczy, że zadbasz o...Ale najpierw zacznij od pozbycia się złości; Twoja odpowiedź na mój post pełna jest pretensji do Twego męża.***A może najwyższa pora na prawdziwą, szczerą rozmowę miedzy wami? Rozmowę, podczas której oboje powiecie o rozczarowaniach, pretensjach, obawach ale też o nhadzi8ejach i własnie niestety masz rację tworzymy formalny związek a nie rodzinę ale jak mam to zmienić jak on nie chce. chce zadbać ale nie wiem jak do niego dotrzeć, na wszystkie moje argumenty, on mówi, że boi się, że się uda. Że teraz podjał taką decyzje i drugi raz jeśli nie wyjdzie będzie musiał na nowo to wszysko od początku zaczynać. wiem, ze też jest mu ciężko, ale ja chce pomóc nam żeby spróbować być szczęsliwym. moze troche chaotyczne to wszysko co piszę, ale jest tyle we mnie emocji że niestety wychodzą one przy pisaniu. Masz rację, że jest we mnie złość, pretensje do niego, za to że tak to chce przekreślić, że nie chce spróbować. 23 Odpowiedź przez Asia 555 2012-06-05 22:46:47 Asia 555 Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-06-05 Posty: 6 Odp: jak odzyskać mojego mężaJa mam identyczne odczucie. Narzucac się źle ale odpuszczac całkowicie jeszcze gorzej, tym bardziej, że mój mąż jest połowę miesiąca a czasem więcej w delegacji. Moja sytuacja jest naprawdę skomplikowana, poniewaz on prowadzi swoje "podwóje" życie a ja nie mam prawa o nic pytac i oczywiscie nie wolno mi dotknąc jego rzeczy, bo to oznacza ze go kontroluje i jestem chorobliwie zazdrosna. 24 Odpowiedź przez Wielokropek 2012-06-05 22:55:11 Wielokropek 100% Netkobieta Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-03-01 Posty: 26,007 Odp: jak odzyskać mojego męża Może wreszcie, mimo emocji, zacznij słuchać swego męża ze zrozumieniem?Mam wrażenie, że Ty słyszysz go, ale nie słuchasz tego, co i o czym on mówi do Ciebie. A to jest różnica. Olbrzymia. Jeśli usłyszysz to, co Twój mąż do Ciebie mówi, będziesz wiedziała, co masz do zmienić SWOJE zachowanie, nie musisz mieć zgody swego męża ani jego ochoty. Z tego co wiem wynika, że ludzi przekonują DZIAŁANIA, nie gadanie. Ty zaś nade wszystko chcesz zagadać zmienisz w SWOIM zachowaniu?A propos złości. Dlaczego Twój mąż MUSI chcieć spróbować (już po raz trzeci)? Jeśli ktoś chce, znajdzie ktoś nie chce, znajdzie powód."Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski 25 Odpowiedź przez mayk222 2012-06-05 22:59:34 mayk222 Net-Facet Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-04-11 Posty: 1,166 Odp: jak odzyskać mojego mężaWiesz napisze tak,odszedlem z domu jakies 7-8 lat temu,moja byla po prostu przesadzila,a ze do konca nie bylem szczesliwy w tym zwiazku bo odszedlem na drugi plan w szeregu za dziecmi,trafila sie okazja i pokazalem swoje Ja,powiem szczerze wrocil bym do niej po paru tygodniach,miesiacach moze ,bo nie bylo osoby trzeciej,ale ona wariowala,wybijala mi szyby w oknach zima,przelazila non-stop przez ogrodzenie i tlukla w moje drzwi,to bylo po 23 latach malzenstwa i tym mnie nie tylko zrazila ale dala mi potege wladzy nad w/g mnie wystarczylo raz zadzwonic i powiedziec pomysl,odczekac i zadzwonic mowiac pogadajmy,w tej rozmowie nie przepraszac ale tylko przyznac sie do bledow i przedstawic plan naprawczy to by wystarczylo i ja bym ponownie sprobowal,bledy sa ludzkie a nie dawanie sobie szansy wrecz nie sugeruj sie moja wypowiedzia,istnieja rozne CI tylko jak moja byla mogla w/g mnie poskladac nasz zwiazek,a tak na okrase to ja dzis zaluje,ale ambicje wziely gore a dzis powrotu juz nie ma a tym bardziej to rozumiem bo ktos po 6 latach nowego zwiazku tez tak ambitnie postapil ze mna i to ja zachowywalem sie jak moja byla i nic nie osiagnalem bo nie tedy droga,mysle ze tylko rozsadny rzetelny dialog,bez proszenia,przepraszania,kajania spokojna rzeczowa rozmowa bez emocji. 26 Odpowiedź przez tańcząca z garami 2012-06-05 23:02:09 tańcząca z garami Powoli się zadomawiam Nieaktywny Zawód: 7 zawodów 8 bieda Zarejestrowany: 2011-12-22 Posty: 55 Wiek: po 40 Odp: jak odzyskać mojego mężaRozmowa słowa padają często są dla mężczyzn tym czym dla kobiet słowa orgia i prędzej kobieta pójdzie na mecz hokeja niż facet zdobędzie się na rozmowę taką jaką my sobie kochają owszem ale zupełnie z facetem,z jego przyjacielem albo wspólnym znajomym powodzenia 27 Odpowiedź przez monaliza34 2012-06-05 23:04:25 monaliza34 Netbabeczka Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-06-05 Posty: 496 Wiek: 38 Odp: jak odzyskać mojego męża Wielokropek napisał/a:Może wreszcie, mimo emocji, zacznij słuchać swego męża ze zrozumieniem?Mam wrażenie, że Ty słyszysz go, ale nie słuchasz tego, co i o czym on mówi do Ciebie. A to jest różnica. Olbrzymia. Jeśli usłyszysz to, co Twój mąż do Ciebie mówi, będziesz wiedziała, co masz do zmienić SWOJE zachowanie, nie musisz mieć zgody swego męża ani jego ochoty. Z tego co wiem wynika, że ludzi przekonują DZIAŁANIA, nie gadanie. Ty zaś nade wszystko chcesz zagadać zmienisz w SWOIM zachowaniu?A propos złości. Dlaczego Twój mąż MUSI chcieć spróbować (już po raz trzeci)?Ale ja już bardzo dużo zmieniłam w swoim zachowaniu, on zresztą też to mówi i docenia. Tylko tej wiary brak. Myślę, że boi się, ze znów za jakiś czas wszystko wróci do "normy". A ja naprawdę wiem, że już nie będzie tak jak było, ja pewne rzeczy zrozumiałam, zmieniłam. Pewnie, ze nie musi chcięć, nie zmusze go do tego, ale cały czas mam nadzieję, ze jednak będzie chciał. Tylko jak to zrobić żeby mi uwierzył?! 28 Odpowiedź przez Wielokropek 2012-06-05 23:05:54 Wielokropek 100% Netkobieta Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-03-01 Posty: 26,007 Odp: jak odzyskać mojego męża DZIAŁANIEM. WŁASNYM. Jeśli ktoś chce, znajdzie ktoś nie chce, znajdzie powód."Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski 29 Odpowiedź przez monaliza34 2012-06-05 23:09:01 monaliza34 Netbabeczka Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-06-05 Posty: 496 Wiek: 38 Odp: jak odzyskać mojego mężaMayk 222, Dzięki za twoją wypowiedz. Sróbuje tak zrobić jak piszesz, musze się upokoić, może on też na to spojrzy inaczej 30 Odpowiedź przez Asia 555 2012-06-05 23:15:46 Asia 555 Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-06-05 Posty: 6 Odp: jak odzyskać mojego mężaMonaliza34 mam nadzieje, ze Twoje sprawy dobrze sie ułożą, tak samo jak mam nadzieje, ze mój zwiazek da sie uratowac pomimo bardzo trudnej sytuacji. Wyciszenie i ograniczenie emocji jest teraz najwazniejsze, tylko jak to zrobic jak moje wnętrze jest jak wulkan w czasie erupcji. 31 Odpowiedź przez monaliza34 2012-06-05 23:17:44 monaliza34 Netbabeczka Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-06-05 Posty: 496 Wiek: 38 Odp: jak odzyskać mojego mężaJa też mam taka nadzieję, że za jakiś czas będziemy szczęsliwe. Odezwij się jak już będziesz wiedziała co i jak 32 Odpowiedź przez ewita2 2012-06-27 09:23:03 ewita2 Na razie czysta sympatia Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-06-27 Posty: 24 Odp: jak odzyskać mojego mężanie mam pomysłu co dalej robić, o tym że mój mąż poczuł jak to nazwał " mietę " do innej kobiety dowiedziałm sie dwa miesiace temu, stwierdził, że jej nie koch tylko dobrze mu sie z nia rozmawialo, że zakończył ten związek, że z nią nie spał i że to mnie kocha. w pierwszej chwili myslałam że to żart, świat mi sie zawali byliśmy świetnie dogadującym się malżeństwem, zawsze razem zawsze za ręke, on mie przytulał, całował a tu nagle ... Prosił mnie o to bym nie skreslała naszego małżeństwa, ja strasznie cierpię, bardzo go kocham , jestesmy razem, ale on mnie juz nie przytula, nie mówi mi że mnie kocha, wydaj mi sie ze to ja bardziej staram sie ratować wszystko, a on nic, jest obcy, zimny, czuje ze to nie ten sam facet z którym przeżyłam 13 lat, wczoraj mieliśmy rocznicę ślubu i to ja zaproponowałam kolacje wyszliśmy do restauracji postanowiłam nie mieć miny cierpinnicy, uśmiechałm sie, próbowałam go kokietować , on tylko patrzył nawet wczoraj mnie nie przytulił, nie szlismy za reke, nie powiedziła że mnie kocha. ostatnio stwierdził że nic nie czuje, ze sie pogubił, boje sie że go strace, moze jestem zbyt uległa, moze poczuł że ma kontrolę, co mam robić ja już tracę sily, chyba zaczynam popadac w jakąś depresję 33 Odpowiedź przez pogubioona... 2012-06-27 09:43:12 pogubioona... Dobry Duszek Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-06-08 Posty: 127 Wiek: 28 Odp: jak odzyskać mojego mężaPrzede wszystkim spróbować go zrozumieć dać mu trochę czasu... nie ma się co załamywać tylko walczyć.. miło czytać, że go kochasz..Ja z mężem żyje jak pies z kotem od paru ładnych lat jakoś żadne z nas nawet nie próbowało walczyć .. 34 Odpowiedź przez ewita2 2012-06-27 09:55:57 ewita2 Na razie czysta sympatia Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-06-27 Posty: 24 Odp: jak odzyskać mojego mężaale jak mam walczyć , ja już próbowałam wszystkiego , on jest dla mnie całym światem ale ja dla niego chyba przestałam już cokolwiek znaczyć , chciałam go namówić na terapię, jednak nic z tego nie wyszło, ale sama umówiłam się z psychologiem to chyba ostatnia deska ratunku 35 Odpowiedź przez Dunkis 2012-06-28 13:44:03 Dunkis Net-facet Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-02-22 Posty: 1,659 Odp: jak odzyskać mojego męża ewita2 napisał/a:nie mam pomysłu co dalej robić, o tym że mój mąż poczuł jak to nazwał " mietę " do innej kobiety dowiedziałm sie dwa miesiace temu, stwierdził, że jej nie koch tylko dobrze mu sie z nia rozmawialo, że zakończył ten związek, że z nią nie spał i że to mnie kocha. w pierwszej chwili myslałam że to żart, świat mi sie zawali byliśmy świetnie dogadującym się malżeństwem, zawsze razem zawsze za ręke, on mie przytulał, całował a tu nagle ... Prosił mnie o to bym nie skreslała naszego małżeństwa, ja strasznie cierpię, bardzo go kocham , jestesmy razem, ale on mnie juz nie przytula, nie mówi mi że mnie kocha, wydaj mi sie ze to ja bardziej staram sie ratować wszystko, a on nic, jest obcy, zimny, czuje ze to nie ten sam facet z którym przeżyłam 13 lat, wczoraj mieliśmy rocznicę ślubu i to ja zaproponowałam kolacje wyszliśmy do restauracji postanowiłam nie mieć miny cierpinnicy, uśmiechałm sie, próbowałam go kokietować , on tylko patrzył nawet wczoraj mnie nie przytulił, nie szlismy za reke, nie powiedziła że mnie kocha. ostatnio stwierdził że nic nie czuje, ze sie pogubił, boje sie że go strace, moze jestem zbyt uległa, moze poczuł że ma kontrolę, co mam robić ja już tracę sily, chyba zaczynam popadac w jakąś depresjęTak jak pisze koleżanka wyżej, daj mu chwilę. Najbardziej zabiega się o coś co się traci ... przychodzi Ci juz jakiś pomysł? Jeśli to nie pomoże to nic nie pomoże. No i nie i okłamuj sie - pisanie - byliśmy dobrze dogadującym się małżeństwem - to w obliczu tego co napisałaś = przeszłość. Nie jesteście tacy, to jedynie wyobrażenie. Nie opieraj na tym swoich dalszych kroków bo będziesz się cofałą - patrz w przyszłość i działaj na jej rzecz. Szczęście żonatego mężczyzny zależy od kobiet, których nie poślubił. 36 Odpowiedź przez ewita2 2012-06-28 14:57:21 ewita2 Na razie czysta sympatia Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-06-27 Posty: 24 Odp: jak odzyskać mojego mężawczoraj powiedział, że sie wyprowadza, że mnie kocha ale, że doszliśmy do punktu w naszym życiu w którym razem juz nic nie osiągniemy, że coś sie skończyło ,po naszej rozmowie poprosił abysmy poszli do naszych znajomych na wspólne oglądanie meczu?, nie poszłam pojechałam do siosty i mam zamiar u niej zostać, aż się wyprowadzi, czuje pustkę, ale nie mam zamiaru sie poddawać muszę mieć siłe aby to godnie przyjąć 37 Odpowiedź przez bags 2012-06-29 00:10:34 bags Net-facet Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-06-06 Posty: 4,044 Wiek: 32 Odp: jak odzyskać mojego męża Wyprowadza się z miłości do żony... czegoś tu jako facet nie kumam. Kochać kobietę swojego życia, wybrankę sprzed ołtarza i nagle z dnia na dzień - BYE "było miło ale się skończyło"??? Zonk jak nic.... poprosił abysmy poszli do naszych znajomych na wspólne oglądanie meczu?, nie poszłam pojechałam do siosty i mam zamiar u niej zostać, aż się wyprowadzi... Nie chcę Cię tutaj krytykować, ale dawał Ci chyba oznaki byś jeszcze o Niego zawalczyła lub on chciał/coś planował zrobić na plus dla Waszego związku na tym spotkaniu. Miałaś okazję wykorzystać grono Waszych znajomych jako wsparcie dla siebie. Jak by wyczuli że on cosik Cię olewa, to zaraz by go pewnie ustawili do pionu jak należy. Z drugiej strony jakieś piwko, ognista woda i chłopakowi by zaszumiało w głowie, a tutaj czuły i seksowny atrybut kobiety - nomen omen żony - i owinąć chłopa wokół palca, nawet pod pierzynką. Dalsze wizje intymności pozostawię do rozpatrzenia drugi dzień "syndrom dnia wczorajszego" (czytaj kac) u faceta a tu żona z miłością serwuje mu skoro świt browarka na kaca, słodkiego buziaka i czuły okład z .............. (dzieci mogą to przypadkiem czytać).A żona się poddała i usunęła w cień do siostry... Ech życie......Dunkis ma rację, działaj na zasadzie "tu i teraz" a z przeszłości wyszukaj takie momenty, którymi mu zaimponowałaś, podnieciłaś, zawróciłaś w głowie. Nie powielaj ich ale zmodernizuj na obecne czasy dodając nutkę nowoczesnego desingn'u (dizajnu).Jak jesteście po ślubie kościelnym to zapytać duchownego o rekolekcje małżeńskie, może przykościelna poradnia małżeńska gdzieś w okolicy funkcjonuje. Ostatecznie na zwykłą terapię małżeńską pójść, ale tu trzeba sprawdzić grunt by nie trafić na speca jak z deszczu pod poddawaj się, zawalcz o niego i związek, pokombinuj coś póki jeszcze daje oznaki że kocha Cię ale coś jest "nie teges". Mogę być w każdym miejscu na świecie, ale fragment mnie zawsze będzie jezdził opustoszałą autostradą zwaną życiem, sprawdzajac w tylnym lusterku, jak rozmywają się na horyzoncie miejsca i ludzie, których poznałem. 38 Odpowiedź przez ewita2 2012-06-29 08:47:57 ewita2 Na razie czysta sympatia Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-06-27 Posty: 24 Odp: jak odzyskać mojego męża bags napisał/a:Wyprowadza się z miłości do żony... czegoś tu jako facet nie kumam. Kochać kobietę swojego życia, wybrankę sprzed ołtarza i nagle z dnia na dzień - BYE "było miło ale się skończyło"??? Zonk jak nic.... poprosił abysmy poszli do naszych znajomych na wspólne oglądanie meczu?, nie poszłam pojechałam do siosty i mam zamiar u niej zostać, aż się wyprowadzi... Nie chcę Cię tutaj krytykować, ale dawał Ci chyba oznaki byś jeszcze o Niego zawalczyła lub on chciał/coś planował zrobić na plus dla Waszego związku na tym spotkaniu. Miałaś okazję wykorzystać grono Waszych znajomych jako wsparcie dla siebie. Jak by wyczuli że on cosik Cię olewa, to zaraz by go pewnie ustawili do pionu jak należy. Z drugiej strony jakieś piwko, ognista woda i chłopakowi by zaszumiało w głowie, a tutaj czuły i seksowny atrybut kobiety - nomen omen żony - i owinąć chłopa wokół palca, nawet pod pierzynką. Dalsze wizje intymności pozostawię do rozpatrzenia drugi dzień "syndrom dnia wczorajszego" (czytaj kac) u faceta a tu żona z miłością serwuje mu skoro świt browarka na kaca, słodkiego buziaka i czuły okład z .............. (dzieci mogą to przypadkiem czytać).A żona się poddała i usunęła w cień do siostry... Ech życie......Dunkis ma rację, działaj na zasadzie "tu i teraz" a z przeszłości wyszukaj takie momenty, którymi mu zaimponowałaś, podnieciłaś, zawróciłaś w głowie. Nie powielaj ich ale zmodernizuj na obecne czasy dodając nutkę nowoczesnego desingn'u (dizajnu).Jak jesteście po ślubie kościelnym to zapytać duchownego o rekolekcje małżeńskie, może przykościelna poradnia małżeńska gdzieś w okolicy funkcjonuje. Ostatecznie na zwykłą terapię małżeńską pójść, ale tu trzeba sprawdzić grunt by nie trafić na speca jak z deszczu pod poddawaj się, zawalcz o niego i związek, pokombinuj coś póki jeszcze daje oznaki że kocha Cię ale coś jest "nie teges".uwież, przez dwa miesiące nic innego nie robiłam tylko walczyłam , nasi zanjomi wiedza co sie dzieje nawet oni sie poświecali wspolne wypady do pubu, na tańce, ja extra bielizna , sex ale to na nic, nic nie działa, moze jak przestanę tak walczyć to zrozumie co stracił, o żadnej terapi nie chciał słyszeć, wiec sama poszłam, jednego dnia mówi że ma na mnie ochote, ze ma zajebista żone , a na drugi że sie wyprowadza, ja już sama nic z tego nie rozumię, poranna kawa, naleśniki,sok wszystko co lubi nic poprosu nic, dwa miesiace temu błagał zebym nie przekreślała naszego małżeństwa po tym jak mnie zdradził, dałam szanse, ale mój mąż zachowuje sie jakby był emocjonalnie niezrownoważony 39 Odpowiedź przez bags 2012-06-29 23:24:46 bags Net-facet Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-06-06 Posty: 4,044 Wiek: 32 Odp: jak odzyskać mojego męża Masz jakąś możliwość wyprowadzić się na kilka dni z domu?? do znajomych, kogoś z rodziny? kogoś do kogo masz zaufanie że Cię ukryje przed nim. zrobić to tak z dnia na dzień bez słowa informacji do niego. Zmówić się ze znajomymi by w trakcie jego poszukiwań Ciebie, zrobili mu wykład do bólu o tym jak Ciebie traktuje Po cichu spakować te najpotrzebniejsze rzeczy i czmychnąć z domu podczas wyjścia do pracy. Jak wtedy poczuje brak kobiety w domu i przy sobie to stanie na głowie byś chce terapii małżeńskiej to będzie miał niespodziewaną przyjacielską a ona potrafi być o wiele bardziej skuteczna, jak ktoś ma cięty język w takich tematach i widzi co jest grane. A jak jeszcze napomkniesz im o zdradzie lub jej niewinnych początkach, to cała przyjemność z takiej rozmowy po Jego stronie. Nie chciałbym być wtedy w jego skórze jak trafi kosa ostra jak brzytwa na kamień. Nie widzę innego sensownego pomysłu i zarazem propozycji do rozpatrzenia dla Ciebie, by facetowi przemówić do rozsądku bez takiej terapii wstrząsowej. Mogę być w każdym miejscu na świecie, ale fragment mnie zawsze będzie jezdził opustoszałą autostradą zwaną życiem, sprawdzajac w tylnym lusterku, jak rozmywają się na horyzoncie miejsca i ludzie, których poznałem. 40 Odpowiedź przez Ana42 2012-06-30 00:07:15 Ana42 Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-06-30 Posty: 1 Odp: jak odzyskać mojego mężaJestem dokladnie w tej samej sytuacji co Wy. Rozstałam sie z mezczyzna po 10 latach zwiazku, zostalam sama z dzieckiem. Psulo sie od dawna, byly rozstania, powroty, wielka milosc. Tym razem rozstalismy sie definitywnie, wiem ze juz nie wrocimy do siebie, jest w tej chwili w zwiazku z duzo mlodsza kobieta, rozstalismy sie 2 tygodnie temu. Wybral nowy zwiazek, przekreslajac wiele lat wspolnego ze jedyna metoda jest olac i pokazac i totalnie mi na nim nie zalezy ale jak to zrobic?Czy ktoras z Was jest moze z Warszawy, chetnie sie spotkam i moze z Wasza pomoca stane na nogi. 41 Odpowiedź przez ewita2 2012-06-30 15:29:31 ewita2 Na razie czysta sympatia Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-06-27 Posty: 24 Odp: jak odzyskać mojego męża bags napisał/a:Masz jakąś możliwość wyprowadzić się na kilka dni z domu?? do znajomych, kogoś z rodziny? kogoś do kogo masz zaufanie że Cię ukryje przed nim. zrobić to tak z dnia na dzień bez słowa informacji do niego. Zmówić się ze znajomymi by w trakcie jego poszukiwań Ciebie, zrobili mu wykład do bólu o tym jak Ciebie traktuje Po cichu spakować te najpotrzebniejsze rzeczy i czmychnąć z domu podczas wyjścia do pracy. Jak wtedy poczuje brak kobiety w domu i przy sobie to stanie na głowie byś chce terapii małżeńskiej to będzie miał niespodziewaną przyjacielską a ona potrafi być o wiele bardziej skuteczna, jak ktoś ma cięty język w takich tematach i widzi co jest grane. A jak jeszcze napomkniesz im o zdradzie lub jej niewinnych początkach, to cała przyjemność z takiej rozmowy po Jego stronie. Nie chciałbym być wtedy w jego skórze jak trafi kosa ostra jak brzytwa na kamień. Nie widzę innego sensownego pomysłu i zarazem propozycji do rozpatrzenia dla Ciebie, by facetowi przemówić do rozsądku bez takiej terapii się do siostry, dziś musiałam pójść do domu, bo mamy dziecko, (które zostało w domu z moim mężem) i dla niego też jest sytuacja trudna, ale mój małżonek poprosił mnie o rozmowę, i stwierdził że mnie kocha, ze jest mu źle beze mnie , że nie chce się wyprowadzać i że nieważne jakimi sposobami, ale chce to naprawić, powiedziałam że przemyślę czy może zostać w domu nie chcę od razu rzucać się mu ramiona, niech jeszcze pomyśli co może stracić przez swoje zachowanie, powiedziałam że bardzo mnie zranił, poniżył i upokorzył, przez dwa ostatnie miesiące od kiedy dowiedziałam się o jego zdradzie starałam się ratować nasze małżeństwo, ale on tego nie chciał i ze to on podjął decyzję że się musimy dniu dzisiejszym kilka razy słyszałam słowo kocham, jeśli chodzi o przemówienie mu do rozsądku to uruchomiłam już zaufaną osobę która jest dla niego autorytetem, zobaczymy co będzie dalej ............ 42 Odpowiedź przez ewita2 2012-06-30 15:36:39 ewita2 Na razie czysta sympatia Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-06-27 Posty: 24 Odp: jak odzyskać mojego męża Ana42 napisał/a:Jestem dokladnie w tej samej sytuacji co Wy. Rozstałam sie z mezczyzna po 10 latach zwiazku, zostalam sama z dzieckiem. Psulo sie od dawna, byly rozstania, powroty, wielka milosc. Tym razem rozstalismy sie definitywnie, wiem ze juz nie wrocimy do siebie, jest w tej chwili w zwiazku z duzo mlodsza kobieta, rozstalismy sie 2 tygodnie temu. Wybral nowy zwiazek, przekreslajac wiele lat wspolnego ze jedyna metoda jest olac i pokazac i totalnie mi na nim nie zalezy ale jak to zrobic?Czy ktoras z Was jest moze z Warszawy, chetnie sie spotkam i moze z Wasza pomoca stane na dziś widziałam się z mężem wystroiłam się tylko tak bez przesady, i widziałam jak na mnie patrzy, i jak próbował dotknąć moich włosów, ale ja była z dystansem , chociaż nie wiesz jak bardzo chciałam się do niego przytulić, trzeba pokazać co straci , ktoś mi wcześniej napisał ze wszystko się docenia dopiero po stracie, i to chyba sposób nie wiem bo ja próbowałam już wszystkiego więc teraz postanowiłam pokazać że nie to nie, to bardzo trudne, zobaczymy co z tego będzie, trzymaj się jakoś się wszystko poukłada 43 Odpowiedź przez Elżbieta141 2012-06-30 21:25:08 Elżbieta141 Do zakochania jeden krok Nieaktywny Zawód: handlowiec Zarejestrowany: 2012-06-17 Posty: 44 Wiek: 52 Odp: jak odzyskać mojego męża Witaj. Pozwól ze opisze Ci w kilku slowach swoj przypadek. Po20 latach malzenstwa moj mąz chyba przechodzil andropauze i wdal sie romans. Uznal nawet dziecko które nie jest jego o czym dowiedzial sie troche pózniej, musze dodac ze bylismy raczej dobrym malzenstwem ale w pewnym momencie pojawiły sie wlasnie komunikaty a nie rozmowy wspolne spedzanie czasu itp. Cos przeoczylam cos zaniedbalam. Mąż pomieszkal z ta kobieta 2 lata i wrocil do domu. Bardzo przezylam to co zrobil ale postanowilam ze spróbujemy jeszcze raz tyle tylko ze mąz wrócił bo miał dosyc tamtej kobiety no i afera z dzieckiem wyszla na jaw on juz nie wrócił do mnie do dzieci a mamy dwoje, wrócił bo wiedzial że tutaj ma spokojny kat. Tez mi powiedzial ze wszystko sie juz wypaliło ale zostaje w domu. Wiem ze moja sytuacja jest zupelnie inna, twierdzisz ze Twoj mąz nikogo nie ma{ najpierw sie upewnij na100%} ale teraz po 7 latach bardzo żałuje ze go przyjelam do domu. Wstydze sie teraz tego ze go prosilam zeby zostal. Nie robi mi awantur ale co z tego? Zmarnowalam tyle lat liczac ze cos sie zmieni. On juz jest obcym czlowiekiem. Mnie, dzieci nawet wnuczka nie traktuje jak rodziny. Zastanow sie dobrze czy po slowach" wypaliło sie" warto walczyc o ten zwiazek. Jestes jeszcze młoda nie marnuj sobie zycia. Moze to brutalne co pisze ale ja w Twojej sytuacji unioslabym sie honorem a i tak co ma byc to bedzie. Jesli on nie bedzie chcial byc z Toba i corka to nic nie wskórasz, daj mu czas nie proś go o powrót to on musi zdecydowac co dalej tym bardziej ze to juz drugi kryzys w waszym zwiazku. Chcesz do konca zycia zyc w leku że za tydzien czy miesiac on znowu zechce odejsc. Życie jest zbyt krotkie zeby je marnowac na czlowieka ktory nie wie czego chce. To jest moje zdanie zrobisz co zechcesz ale uwazam ze lepiej byc sama z dzieckiem jak zyc ze świadomościa ze wyprosilas go powrot. Glowa do gory, masz cale zycie przed soba i ułóż je tak zebys byla szcześliwa. Powodzenia Do serca człowieka nie trafisz przez drzwi zamkniete a raczej przez duszę i oczy uśmiechniete, bo oczy które sie do Ciebie uśmiechają umieja kochać i drzwi do przyjazni otwierają. 44 Odpowiedź przez bags 2012-07-01 01:27:08 bags Net-facet Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-06-06 Posty: 4,044 Wiek: 32 Odp: jak odzyskać mojego męża ewita2 napisał/a:wyprowadziłam się do siostry, dziś musiałam pójść do domu, bo mamy dziecko, (które zostało w domu z moim mężem) i dla niego też jest sytuacja trudna, ale mój małżonek poprosił mnie o rozmowę, i stwierdził że mnie kocha, ze jest mu źle beze mnie , że nie chce się wyprowadzać i że nieważne jakimi sposobami, ale chce to naprawić, powiedziałam że przemyślę czy może zostać w domu nie chcę od razu rzucać się mu ramiona, niech jeszcze pomyśli co może stracić przez swoje zachowanie, powiedziałam że bardzo mnie zranił, poniżył i upokorzył, przez dwa ostatnie miesiące od kiedy dowiedziałam się o jego zdradzie starałam się ratować nasze małżeństwo, ale on tego nie chciał i ze to on podjął decyzję że się musimy dniu dzisiejszym kilka razy słyszałam słowo kocham, jeśli chodzi o przemówienie mu do rozsądku to uruchomiłam już zaufaną osobę która jest dla niego autorytetem, zobaczymy co będzie dalej ............Czytam to co piszesz i oczom nie wierzę nie chciałem Cię z początku krytykować, że drogę rozstania wybrałaś w kierunku siostry a nie pozostania w towarzystwie męża i znajomych a potem "doradzałem" Ci wyprowadzkę do znajomych, rodziny itd., a tu taka wiadomość... nooo nooo. Kłaniam się w pas za wieeelki wyczyn i odwagę. Dziecko mu zrobiło rozpierduchę w systemie pod na kobietę to masz "wieeeelkie jaja" i nie lada wytrwałości życzę, by teraz tak łatwo nie paść mu do stóp i dziękować za to, że zmiękł i zmienił zdanie. I tak trzymać. Niech się teraz pomęczy drugi raz, by zdobyć Ciebie skoro tak łatwo chciał oddać małżeństwo sobie jak się starał o Ciebie jako "chłopak", czym "zasłużył" sobie prosząc Cie o rękę itd. Skrzywdził Cię bardzo nawet jeśli zdrada była bez "wizyty pod pierzynką" - nie wnikam w to, bo to Wasz intymny problem w związku, nic mi czy internautom do chcę Cie buntować ku temu, byś mu teraz dała popalić za to co narozrabiał, ale konfrontacja z jego autorytetem jako terapia małżeńska - jego samego i do bólu - dla niego rzecz jasna, by przejrzał na oczy, to dopiero pierwszy stopień do nowego związku. "naściera" się chłopina dla Ciebie, dostanie od swojego "guru" po garbie i bez dyskusji dać mu na koniec warunek - terapia małżeńska albo niestety wypad. Nadszarpnął mocno Twoje zaufanie - tak mi się wydaje - więc lekko teraz nie powinien mieć zdobywając Cię ponownie. Daj mu do zrozumienia z zachowania, że zaczyna od zera z przeszkodą, którą sam sobie zafundował na własne życzenie. Drugi i kolejny "skok w bok" wtedy baaardzo chętnie zrobi... ale z drugiej strony łóżka w Waszej sypialni pod pierzynkę do Ciebie. Mogę być w każdym miejscu na świecie, ale fragment mnie zawsze będzie jezdził opustoszałą autostradą zwaną życiem, sprawdzajac w tylnym lusterku, jak rozmywają się na horyzoncie miejsca i ludzie, których poznałem. 45 Odpowiedź przez ewita2 2012-07-01 09:55:11 ewita2 Na razie czysta sympatia Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-06-27 Posty: 24 Odp: jak odzyskać mojego męża bags napisał/a:ewita2 napisał/a:wyprowadziłam się do siostry, dziś musiałam pójść do domu, bo mamy dziecko, (które zostało w domu z moim mężem) i dla niego też jest sytuacja trudna, ale mój małżonek poprosił mnie o rozmowę, i stwierdził że mnie kocha, ze jest mu źle beze mnie , że nie chce się wyprowadzać i że nieważne jakimi sposobami, ale chce to naprawić, powiedziałam że przemyślę czy może zostać w domu nie chcę od razu rzucać się mu ramiona, niech jeszcze pomyśli co może stracić przez swoje zachowanie, powiedziałam że bardzo mnie zranił, poniżył i upokorzył, przez dwa ostatnie miesiące od kiedy dowiedziałam się o jego zdradzie starałam się ratować nasze małżeństwo, ale on tego nie chciał i ze to on podjął decyzję że się musimy dniu dzisiejszym kilka razy słyszałam słowo kocham, jeśli chodzi o przemówienie mu do rozsądku to uruchomiłam już zaufaną osobę która jest dla niego autorytetem, zobaczymy co będzie dalej ............Czytam to co piszesz i oczom nie wierzę nie chciałem Cię z początku krytykować, że drogę rozstania wybrałaś w kierunku siostry a nie pozostania w towarzystwie męża i znajomych a potem "doradzałem" Ci wyprowadzkę do znajomych, rodziny itd., a tu taka wiadomość... nooo nooo. Kłaniam się w pas za wieeelki wyczyn i odwagę. Dziecko mu zrobiło rozpierduchę w systemie pod na kobietę to masz "wieeeelkie jaja" i nie lada wytrwałości życzę, by teraz tak łatwo nie paść mu do stóp i dziękować za to, że zmiękł i zmienił zdanie. I tak trzymać. Niech się teraz pomęczy drugi raz, by zdobyć Ciebie skoro tak łatwo chciał oddać małżeństwo sobie jak się starał o Ciebie jako "chłopak", czym "zasłużył" sobie prosząc Cie o rękę itd. Skrzywdził Cię bardzo nawet jeśli zdrada była bez "wizyty pod pierzynką" - nie wnikam w to, bo to Wasz intymny problem w związku, nic mi czy internautom do chcę Cie buntować ku temu, byś mu teraz dała popalić za to co narozrabiał, ale konfrontacja z jego autorytetem jako terapia małżeńska - jego samego i do bólu - dla niego rzecz jasna, by przejrzał na oczy, to dopiero pierwszy stopień do nowego związku. "naściera" się chłopina dla Ciebie, dostanie od swojego "guru" po garbie i bez dyskusji dać mu na koniec warunek - terapia małżeńska albo niestety wypad. Nadszarpnął mocno Twoje zaufanie - tak mi się wydaje - więc lekko teraz nie powinien mieć zdobywając Cię ponownie. Daj mu do zrozumienia z zachowania, że zaczyna od zera z przeszkodą, którą sam sobie zafundował na własne życzenie. Drugi i kolejny "skok w bok" wtedy baaardzo chętnie zrobi... ale z drugiej strony łóżka w Waszej sypialni pod pierzynkę do mi bardzo ciężko, bo bardzo go kocham, ale nie mam zamiaru przez niego dalej cierpieć, dałam też warunek ze ma przy mnie zadzwonić do tej dziewczyny i zakończyć ten związek,( w ostatni piątek widziałam jak z kimś jechał wieczorem samochodem, i wiem że był z nią na jakiejś imprezie) to będzie pierwszy krok do tego abym przemyślała czy może z nami zostać, był strasznie zaskoczony moją reakcją, chyba się tego nie spodziewał, samo słowo kocham już mi nie wystarczy, powiedziałam ze go widziałam, strasznie się zmieszał, nie wiem co dalej, ale nie mogę teraz mu ulec bo musi ponieś karę, w sobotę nasze dziecko pękło zamknęło się przed nami i wydaje mi się ze mój mąż zobaczył jak rani nas wszystkichPs. dzięki za słowa otuchy 46 Odpowiedź przez End_aluzja 2012-07-02 11:05:14 End_aluzja Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-12-04 Posty: 6,548 Odp: jak odzyskać mojego męża Evita, zaczęłam czytać twój wątek i to, że się starasz a on nie docernia i jeszcze rady, jakie to dostawałaś, że masz się jeszcze bardziej starać... to sie nie odzywałampomyslałam sobie, że jeszcze daleko lezy granica, za którą będziesz gotowa powiedzieć ty dojrzałaś dpo tego bardzo nie chodz o to, czy chcesz zostać z mężem czy się z nim rozstać, ale o to, że potrafiłaś powiedzieć czego oczekujesz i potrafisz być konsekwentnai to raqcjabo inne przykłądy na tym forum pokazują, że te poświęcające się zony, które towarzyszą swoim mężom, gdy ci się gubią i nie wiedza co wybrać- cały czas tracąBądź konsekwencta i dbaj o siebie serca na zakręcie...rozpoznamy się;) 47 Odpowiedź przez bags 2012-07-02 12:12:15 bags Net-facet Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-06-06 Posty: 4,044 Wiek: 32 Odp: jak odzyskać mojego męża I nawiązując do wypowiedzi End_aluzji...Kto nie chce, kiedy może, ten nie będzie mógł, kiedy będzie chciał... poświęcić się w myśl zasady, że w imię miłości trochę świadomości... zamiana miejscami dwóch słów też potrafi zdziałać cuda. Pozytywne myślenie daje pozytywne efekty a optymizm w takim działaniu jest motorem postępu. Wola życia wola walki...nawet z najbardziej zastałymi wiatrakami, bo nadzieja - choć potocznie mówiąc jest matką głupich - umiera ostatnia. Mogę być w każdym miejscu na świecie, ale fragment mnie zawsze będzie jezdził opustoszałą autostradą zwaną życiem, sprawdzajac w tylnym lusterku, jak rozmywają się na horyzoncie miejsca i ludzie, których poznałem. 48 Odpowiedź przez ewita2 2012-07-03 09:28:07 ewita2 Na razie czysta sympatia Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-06-27 Posty: 24 Odp: jak odzyskać mojego mężapodzielę sie z wami wczorajszymi wydarzeniamiwczoraj umówiliśmy sie z mężem na rozmowe, powiedzia mi coś co czułam i co mnie bolało, że spał z tą kobietą , pare dni wcześniej bylam u Pani psycholog, która uswiadomiła mi że ja nigdy nie zrobiłam mężowi nawet porządnej awantury, aż do wczoraj wpadłam w szał, powyrzucałam wszystkie jego ubrania z szafy, kazałam sie wynosić, pobiłam ( jego) perfumy , wykrzyczałam mu że mnie zranił, że upokorzył, poniżył, że niedwidzę tego co mi zrobił, przywolałam wszystkie wspomnienia, o świetach, wakacjach, kupnie domu, samochodu, że zawsze razem, płakał, prosił żebym nie odchodziła, że tylko ze mna moze być szczęśliwy, że tylko ja sie liczę, (niech płacze, ja już swoje wypłkałam) ze za wszelka cenę bedzie ratował nasze małżeństwo, że uświadomil sobie o co ja walczyłam przez ostatni czas, ze zawsze czy w biedzie, czy w dostatku ale zawsze był i chce być ze mną szczęsliwy, zgodził sie na terapię bez słowa ( wczesniej nie chciał o niej slyszeć) , klęczał i trzymał mnie za kolana abym nie wyszał z domu, nawet powiedział mi z kim się spotykał mimo że wczesniej nie chciał tego zrobić, kazałam zaprowadzić samochód na myjniię i wyprać tapicerkę, powiedziałam że nie siądę na miejscu na ktorym siedział jego kochanka, ja muszę być teraz twarda bo nie mam nic do stracenia, a mogę tylko zyskać, pytał mnie co dalej, powiedziałam że musze sie zastanowić, ze potrzebuje czasu,(teraz ja) jak spałam cała noc siedział przy mnie, teraz muszę pokazać mu co może stracić w każedej chwili, i on chyba sobie to uświadami, teraz nowe szpilki, kiecka niech szaleje, ale mimo wszystko jest mi cieżko 49 Odpowiedź przez anaterka 2012-07-08 18:50:31 anaterka Zbanowany Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-07-08 Posty: 50 Odp: jak odzyskać mojego mężaJakbym czytała dokładnie swoją historię.. Mój mąz też odszedł. Bo nie kocha. Bo od roku walczył z tym ale już nie potrafi. Wyprowadził się. Prosiłam, blagałam. Po 9 latach związku, po 5 latach 4-letniego synka. Mój świat się zawalił- podobnie jak autorce wątku ;( 50 Odpowiedź przez fluffy 2012-07-11 14:16:37 fluffy Net-facet Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-05-27 Posty: 322 Wiek: 30+7 Odp: jak odzyskać mojego mężaCo się dzieje na tym świecie... Wszyscy wszystkich opuszczają, porzucają, zdradzają i wywracają ich życie do góry nogami. U mnie 7 lat związku, za miesiąc miała być czwarta rocznica ślubu. Uczucie żony się wypaliło, musiałem odejść i tak już egzystuję ponad dwa miesiące w zawalonym świecie. Drogie Panie nie jesteście same, niektórych facetów też to dopada w najmniej spodziewanym momencie, gdy już się wydaje, że wszystko w życiu jest poukładane. Nie ma wyjścia - trzeba to przetrwać, chociaż sam nie wiem ile jeszcze wytrzymam. Będzie dobrze, zobaczycie... 51 Odpowiedź przez anaterka 2012-07-11 14:47:47 anaterka Zbanowany Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-07-08 Posty: 50 Odp: jak odzyskać mojego mężaja nie wierze już, że będzie dobrze racja, co się dzieje na tym świecie, czy rodzina już nic nie znaczy? każdy popełnia błędy, ale człowiek powinien dostawać drugą szansę.. jak widać nawet zdradę kobieta czy mężczyzna potrafi wybaczyc- w imię rozumiem takiego odchodzenia, bo się wypaliło. ot poprostu. była sobie rodzina. było dziecko i żona, żony nie kocham to bye bye. bez próby walki.. 52 Odpowiedź przez pati31 2012-07-11 15:16:26 pati31 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zawód: trener fitnessu,ratownik Zarejestrowany: 2012-02-28 Posty: 2,180 Wiek: 30 + Odp: jak odzyskać mojego męża Asia 555 napisał/a:Ja mam identyczne odczucie. Narzucac się źle ale odpuszczac całkowicie jeszcze gorzej, tym bardziej, że mój mąż jest połowę miesiąca a czasem więcej w delegacji. Moja sytuacja jest naprawdę skomplikowana, poniewaz on prowadzi swoje "podwóje" życie a ja nie mam prawa o nic pytac i oczywiscie nie wolno mi dotknąc jego rzeczy, bo to oznacza ze go kontroluje i jestem chorobliwie zazdroszcze ,ale bylam w takiej nawet do tego ,ze wyjezdzal na "wakacje" odpoczac bo przeciez ciezko ze ja praca,dom dzieci,szkolenia,kursy,zajecia syna plus jego zero dotykania telefonu ,laptopa,portfela ,jego na terapie ,ale po by wyleczyc sie od toksycznej osoby i chorego zwiazku. Kazda Twoja mysl, jest czyms realnym -jest Twoja sila.......... 53 Odpowiedź przez anaterka 2012-07-12 22:00:30 anaterka Zbanowany Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-07-08 Posty: 50 Odp: jak odzyskać mojego mężaMam nadzieję, że my porzucone kobietki jakoś to przeżyjemy i jeszcze będziemy szczęsliwe. Ja muszę przestać idealizowac swojego męża- nie był w sumie anwet w 50% ideałem, ale teraz po rozstaniu wydaje mi się, że straciła to, co najważniejsze.. A przecież mi też nie było dobrze w tym związku. Ja poprostu nie umiem się od tego odciąć 9 lat razem robi swoje. Gdybyśmy nie mieli dziecka to może byłoby łatwiej Do widzenia i nie masz z nim kontaktu. A tak on codziennie chce widywać synka, więc codziennie mamy kontakt i mnie to tak boli.. Za każdym razem nan nadzieję, że coś w nim pęknie, że spojrzy na mnie z uczuciem, a tu nic. Takie piste zimne oczy, mówienie jak do obcej osoby. Ajj.... 54 Odpowiedź przez monaliza34 2012-07-12 23:49:15 monaliza34 Netbabeczka Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-06-05 Posty: 496 Wiek: 38 Odp: jak odzyskać mojego męża anaterka napisał/a:Mam nadzieję, że my porzucone kobietki jakoś to przeżyjemy i jeszcze będziemy szczęsliwe. Ja muszę przestać idealizowac swojego męża- nie był w sumie anwet w 50% ideałem, ale teraz po rozstaniu wydaje mi się, że straciła to, co najważniejsze.. A przecież mi też nie było dobrze w tym związku. Ja poprostu nie umiem się od tego odciąć 9 lat razem robi swoje. Gdybyśmy nie mieli dziecka to może byłoby łatwiej Do widzenia i nie masz z nim kontaktu. A tak on codziennie chce widywać synka, więc codziennie mamy kontakt i mnie to tak boli.. Za każdym razem nan nadzieję, że coś w nim pęknie, że spojrzy na mnie z uczuciem, a tu nic. Takie piste zimne oczy, mówienie jak do obcej osoby. Ajj....mam dokładnie tak samo. Ale od kilku dni coraz bardziej przekonuję się, ze nie ma po kim płakać i to było bezsensu. tylko jak w tym wytrwać? 55 Odpowiedź przez bags 2012-07-12 23:58:33 bags Net-facet Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-06-06 Posty: 4,044 Wiek: 32 Odp: jak odzyskać mojego męża fluffy napisał/a:Co się dzieje na tym świecie... Wszyscy wszystkich opuszczają, porzucają, zdradzają i wywracają ich życie do góry nogami. U mnie 7 lat związku, za miesiąc miała być czwarta rocznica ślubu. Uczucie żony się wypaliło, musiałem odejść i tak już egzystuję ponad dwa miesiące w zawalonym świecie. Drogie Panie nie jesteście same, niektórych facetów też to dopada w najmniej spodziewanym momencie, gdy już się wydaje, że wszystko w życiu jest poukładane. Nie ma wyjścia - trzeba to przetrwać, chociaż sam nie wiem ile jeszcze wytrzymam. Będzie dobrze, zobaczycie...Fluffy - jakbym czytał siebie... 3 lata związku, za miesiąc... 1 rocznica ślubu. Rozpierducha po 9 m-ach i finał ten sam jw. Ostatni "gasi światło", bo żonie się miłość odwidziała... Ech życie...... Mogę być w każdym miejscu na świecie, ale fragment mnie zawsze będzie jezdził opustoszałą autostradą zwaną życiem, sprawdzajac w tylnym lusterku, jak rozmywają się na horyzoncie miejsca i ludzie, których poznałem. 56 Odpowiedź przez fluffy 2012-07-13 21:14:46 fluffy Net-facet Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-05-27 Posty: 322 Wiek: 30+7 Odp: jak odzyskać mojego męża bags napisał/a:fluffy napisał/a:Co się dzieje na tym świecie... Wszyscy wszystkich opuszczają, porzucają, zdradzają i wywracają ich życie do góry nogami. U mnie 7 lat związku, za miesiąc miała być czwarta rocznica ślubu. Uczucie żony się wypaliło, musiałem odejść i tak już egzystuję ponad dwa miesiące w zawalonym świecie. Drogie Panie nie jesteście same, niektórych facetów też to dopada w najmniej spodziewanym momencie, gdy już się wydaje, że wszystko w życiu jest poukładane. Nie ma wyjścia - trzeba to przetrwać, chociaż sam nie wiem ile jeszcze wytrzymam. Będzie dobrze, zobaczycie...Fluffy - jakbym czytał siebie... 3 lata związku, za miesiąc... 1 rocznica ślubu. Rozpierducha po 9 m-ach i finał ten sam jw. Ostatni "gasi światło", bo żonie się miłość odwidziała... Ech życie......Ostatni gasi światło, zostaje bez "domu", traci oparcie i cele w życiu. Wszystko w co wierzył zostaje zdeptane i wyrzucone na śmietnik. Bezradność jest przytłaczająca... Ja dziękuję za takie życie, a Tobie współczuję... sobie już nie mam sił współczuć. 57 Odpowiedź przez pati31 2012-07-16 17:24:31 pati31 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zawód: trener fitnessu,ratownik Zarejestrowany: 2012-02-28 Posty: 2,180 Wiek: 30 + Odp: jak odzyskać mojego męża fluffy napisał/a:bags napisał/a:fluffy napisał/a:Co się dzieje na tym świecie... Wszyscy wszystkich opuszczają, porzucają, zdradzają i wywracają ich życie do góry nogami. U mnie 7 lat związku, za miesiąc miała być czwarta rocznica ślubu. Uczucie żony się wypaliło, musiałem odejść i tak już egzystuję ponad dwa miesiące w zawalonym świecie. Drogie Panie nie jesteście same, niektórych facetów też to dopada w najmniej spodziewanym momencie, gdy już się wydaje, że wszystko w życiu jest poukładane. Nie ma wyjścia - trzeba to przetrwać, chociaż sam nie wiem ile jeszcze wytrzymam. Będzie dobrze, zobaczycie...Fluffy - jakbym czytał siebie... 3 lata związku, za miesiąc... 1 rocznica ślubu. Rozpierducha po 9 m-ach i finał ten sam jw. Ostatni "gasi światło", bo żonie się miłość odwidziała... Ech życie......Ostatni gasi światło, zostaje bez "domu", traci oparcie i cele w życiu. Wszystko w co wierzył zostaje zdeptane i wyrzucone na śmietnik. Bezradność jest przytłaczająca... Ja dziękuję za takie życie, a Tobie współczuję... sobie już nie mam sił by sie podniesc,silniejszym ,u Ciebie to swierze fluffy,u mnie juz dwa lata minelo ,za tydz pierwsza sprawa powiem ze ja odzylam dzis znam swoja wartoscRozwijam sie zawodowo ,mam dodaktowo dwoje dzieci musze podolac aby ich wychowac . Kazda Twoja mysl, jest czyms realnym -jest Twoja sila.......... 58 Odpowiedź przez anaterka 2012-07-18 20:47:58 anaterka Zbanowany Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-07-08 Posty: 50 Odp: jak odzyskać mojego mężahej mozaliza co u ciebie? byliscie juz na tej terapii malzenskiej? 59 Odpowiedź przez monaliza34 2012-07-19 13:25:53 monaliza34 Netbabeczka Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-06-05 Posty: 496 Wiek: 38 Odp: jak odzyskać mojego męża anaterka napisał/a:hej mozaliza co u ciebie? byliscie juz na tej terapii malzenskiej?Tak byliśmy, 2 dni temu. W sumie mam mieszane uczucia. Terapeutka naprawdę jest ok. Stanęło na tym , że za dwa tygodnie następna wizyta. Mój mąż stwierdził że chce dalej chodzić ale dlaczego tego już nie wiem. Niby powiedział, że jeśli ta terapia miałby coś dać i mogłby odmienić jesgo decyzję to on chce zaryzykować i dać szansę naszemu małżeństwu. Ale ogólnie jest nastawiony sceptycznie choć niczego na 100% nie przekreśla. Z drugiej strony powiedział też, że taka terapia nam jest potrzebna bo jeśli jednak mielibyśmy się rozstać to będziemy mieli ze sobą lepszą komunikację, a przeciez mamy dziecko itp. Ale jeśli mamy nie być razem to szczerze mówiąć mnie na dobrej komunikacji z nim nie zależy. Mam to gdzieś, przynajmniej na razie nie czuje takiej potrzeby, zebyśmy mieli być jakimiś kolegami, przyjaciółmi czy komś takim. To byłoby dla mnie za trudne. No i tyle. 60 Odpowiedź przez luc 2012-07-19 14:12:02 luc Mistrzyni Gry Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-07-05 Posty: 21,121 Odp: jak odzyskać mojego męża Jak czytam wszystkie posty to nasuwa sie jedna konkluzja: mało kto dba o swoje małżeństwo. Ludzie się pobierają i myślą, że teraz jest już świetnie, życie ustabilizowane i zawsze tak będzie. A tak nie jest. O małżeństwo trzeba dbać i podlewać jak kwiaty bo inaczej prędzej czy póżniej uschnie. Na szczęście zrozumiałam to dosyć wcześnie (jak rozpadło się małżeństwo mojej przyjaciółki), na pozór świetne. Ona też tak żeby nas kochano, dbano o nas, mówiono nam miłe słowa. Tylko czasem sami tego nie robimy wobec małżonka. I obojętnie czy chodzi o kobietę czy mężczyznę. O każdego trzeba dbać jeśli chcemy tego samego. Nie mówię o byciu "na usługi", czy byciu podnóżkiem. Wręcz przeciwnie, trzeba się szanować. Ale dawać tej drugiej osobie czego i sami od niej oczekujemy. Kiedy już miną "motyle w brzuchu" i przychodzi proza życia trzeba umieć w tę fazę wejść. Jak są problemy (a zawsze są) to ich nie "zakrzykiwać" tylko o nich wspólnie rozmawiać póki jeszcze jest czas. Rozmowa zawsze pomaga zrozumieć drugą osobę, jej oczekiwania czy wskazówki co robimy zle. I dajemy też od siebie informacje w drugą stronę. Każdy musi znależć własny sposób na pielęgnację swojego związku. Ale jest to niezbędne bo w przeciwnym razie któregoś dnia można się obudzić jako obcy ludzie. Z tym, że to nie dzieje się jednego dnia, to trwa nieraz nie pouczam, nie wymądrzam się. To tylko takie moje przemyślenia. Sama się tego uczę każdego - Wasza sytuacja nie jest jeszcze przegrana. Jeśli nadal chcesz być z mężem to się nie poddawaj - masz o co walczyć. Jeśli tylko chcesz.

facet docenia po stracie